Testamentowe rewolucje

DI
16-09-2009, 11:11

Już wkrótce będziemy mogli wskazać, kto po  naszej śmierci będzie mógł otrzymać mieszkanie, a kto samochód. Spadkobiercy unikną długotrwałego niekiedy postępowania sądowego o przeprowadzenie spadku o  stwierdzenie nabycia spadku oraz przeprowadzenia tzw. działu spadku. Będzie to  możliwe, jeśli przyjęte zostaną najnowsze propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości lub projekt przygotowywany przez Sejm.

O propozycjach czytamy w środowej „Gazecie Wyborczej ” oraz w „Gazecie Prawnej”. Dzienniki opisują dwie propozycje zmiany uciążliwego polskiego prawa spadkowego, nad którymi pracują Ministerstwo Sprawiedliwości oraz posłowie w Sejmie.
 
Resort Sprawiedliwości pracuje nad projektem nowelizacji kodeksu cywilnego. Jak dowiedziała się „Gazeta Prawna”, przewiduje on możliwość ustanowienia „zapisu windykacyjnego”. Z kolei projekt sejmowy zakłada możliwość przekazywania składników majątku w formie darowizny ustanowionej w akcie notarialnym.

Jaka jest różnica między projektami? „Przedmiot zapisu windykacyjnego zostanie wyłączony ze spadku, a zapisobiorca nabędzie go automatycznie już w chwili otwarcia spadku” – cytuje sędziego Piotra Pełczyńskiego z MS „Gazeta Prawna”. Dziennik dodaje, że gdyby osoba obdarowana odrzuciła zapis windykacyjny lub nie dożyła otwarcia spadku, wejdzie on do masy spadkowej.

Nad inną propozycją zmiany prawa spadkowego pracują posłowie. Proponują oni podobną możliwość rozporządzania majątkiem poprzez ustanowienie darowizny na wypadek śmierci. Miałaby ona formę aktu notarialnego. Przedmiot darowizny na wypadek śmierci nie wchodziłby w skład spadku po darczyńcy. Co jednak ważne, spadkobiercy, którzy z powodu darowizny na wypadek śmierci mogliby zostać pokrzywdzeni, mieliby prawo żądania od obdarowanych tzw. zachowku.

Który projekt jest lepszy? „To dwa różne instrumenty” – komentuje w „Gazecie Prawnej” Janusz Florkowski, prezes zarządu Centrum Naukowego Notariatu. Zapis może być w każdej chwili odwołany. (...) Ale co, jeśli obdarowany inwestuje majątek życia w ratowanie zapisanego mu podupadającego przedsiębiorstwa, a jego właściciel tuż przed śmiercią zmienia decyzję i czyni zapis na rzecz innej osoby? Z tego punktu widzenia umowa na wypadek śmierci jest korzystniejsza” – dodaje Florkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Testamentowe rewolucje