TFI chcą zawieszenia podatku Belki

AS, JK
opublikowano: 21-11-2008, 00:00

Branżowa izba proponuje, by dłuższe inwestycje były wolne od haraczu dla fiskusa. Szanse na to są jednak mizerne.

Branżowa izba proponuje, by dłuższe inwestycje były wolne od haraczu dla fiskusa. Szanse na to są jednak mizerne.

Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) uważa, że brak realnych zachęt fiskalnych do długoterminowego oszczędzania powoduje, że inwestycje kapitałowe są niestabilne i mają charakter krótkoterminowy. Ma więc pomysł, jak to zmienić. Izba proponuje dwa rozwiązania. Pierwsze wymaga zmiany ustawy. Zakłada zniesienie podatku od zysków kapitałowych, ale tylko w przypadku długoterminowych inwestycji (powyżej trzech lat).

— To stanowiłoby dla inwestorów indywidualnych zachętę do długofalowego oszczędzania — argumentują przedstawiciele izby.

Druga propozycja zakłada zaniechanie poboru podatku Belki do końca 2010 r., o ile inwestycja trwa przynajmniej rok.

— To stanowiłoby zachętę dla inwestorów do wstrzymania się z decyzjami podejmowanymi wyłącznie pod wpływem emocji. Jest to istotne szczególnie teraz, w sytuacji międzynarodowego kryzysu na rynkach finansowych — czytamy w komunikacie przesłanym przez izbę.

Wprowadzenie takiego rozwiązania nie wymaga zmiany ustawy, a jedynie odpowiedniego rozporządzenia, co leży w gestii Ministra Finansów.

— Wydaje się, iż takie inwestycje są korzystniejsze dla budżetu państwa od doraźnego podatku, z którego wpływy w najbliższym czasie będą niewątpliwie zdecydowanie niższe niż zakładano w założeniach budżetowych — twierdzi Marcin Dyl, prezes IZFiA.

Izba przygotowała już projekty odpowiednich aktów prawnych. Przekazała je do Ministerstwa Finansów. Będą analizowane na najbliższym posiedzeniu Rady Rozwoju Rynku Finansowego.

Dwa powody

Wczoraj zapytaliśmy Macieja Grabowskiego, nowego wiceministra finansów, o możliwość zupełnego zniesienia podatku Belki.

— W 2009 r. zapewne nie da się go zlikwidować. Po pierwsze z przyczyn budżetowych, a po drugie dlatego, że ogranicza on zdolność do oszczędzania, a tym samym daje silniejszy impuls do zwiększania wydatków konsumpcyjnych, co jest istotne dla gospodarki w czasie spowolnienia — twierdzi minister.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AS, JK

Polecane