Tiry na pobocza podczas EURO 2012

KAP
opublikowano: 23-01-2012, 00:00

Będą ograniczenia dla ciężarówek podczas mistrzostw. Operatorzy dróg kręcą nosem, przewoźnicy chcą odszkodowań.

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, które odbędą się w Polsce w czerwcu, to eldorado dla firm handlowych, hoteli czy restauracji. Właściciele liczą, że kibice i turyści nie będą oszczędzać. Tylko kto i jak będzie dowozić towary do centrów meczowych? Bo tiry nie będą mile widziane.

— Podczas EURO 2012 konieczne będą czasowe ograniczenia w ruchu — zapowiada Maja Połubińska, krajowy koordynator ds. transportu w PL.2012.

— Rekomendujemy rozwiązania mające na celu zredukowanie negatywnych oddziaływań na płynność ruchu związanego z rozgrywkami, poprzez eliminację grup pojazdów ciężarowych, które stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa — wtóruje Bolesław Żemojdin z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Dyrekcja chce albo czasowo zatrzymywać tiry, albo kierować je na mniej ruchliwe trasy. To jednak rodzi wiele problemów, bo po większości tego typu dróg ciężarówki nie mogą jeździć. Przewoźnicy są zaskoczeni.

— Nikt z nami na ten temat jeszcze nie rozmawiał. Może w ogóle na czas EURO 2012 zamknijmy wszystkie placówki, tylko urząd skarbowy niech będzie otwarty — zżyma się Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Liczy, że jeśli kierowcy ciężarówek nie będą mogli swobodnie jeździć, to dostaną rekompensaty czy odszkodowania.

— Staramy się o spotkanie ze Sławomirem Nowakiem, ministrem transportu. Poruszymy m.in. sprawę związaną z ruchem podczas mistrzostw. To ważne nie tylko dla nas, ale także dla naszych kontrahentów, czyli de facto dla całej gospodarki — dodaje Jan Buczek. W trudnej sytuacji są także prywatni operatorzy autostrad.

— Na razie nic nie wiemy o planach ograniczeń w ruchu ciężarowym, więc trudno nam się odnieść do sprawy. Jeśli będą to kilkugodzinne ograniczenia w dniu meczów, raczej nie będzie problemu, ale jeśli potrwają dłużej, mogą być kłopotliwe — mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznikAutostrady Wielkopolskiej, koncesjonariusza odcinka A2 Świecko — Konin, uznanego za kluczowy w organizacji transportu kibiców na mecze EURO. PL.2012 szacuje, że tylko 8 czerwca do Warszawy na mecz Polska — Grecja trasą A2 przyjedzie ponad 2,8 tys. samochodów z polskimi kibicami i ponad 800 aut z turystami. To około jednej czwartej standardowego ruchu dziennego na A2. Tymczasem transport ciężarowy stanowi na tej trasie nawet 60 proc. ruchu. Tłum kibiców nie zastąpi więc operatorowi ewentualnego zmniejszenia wpływów, jeśli trasę A2 będą musiały ominąć ciężarówki, tym bardziej że ich kierowcy płacą znacznie wyższe myto. GDDKiA rozważa także wprowadzenie na A2 (oraz na A4 od Zgorzelca i kierunku Krakowa) zakazów wyprzedzania przez ciężarówki, by kibice bezpieczniej dotarli na mecze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy