TMS: konsolidacja EUR/USD

TMS
14-04-2006, 16:21

Ostatni tydzień nie przyniósł większych zmian kursu EUR/USD. Cena euro do dolara poruszała się w 100 pkt przedziale 1,2065/70-1,2165/70. Wartość wspólnej waluty, która na zamknięciu sesji w dniu 7 kwietnia wynosiła 1,2092 w piątek 14 marca o godz. 15:35 była równa 1,2108.

Ostatni tydzień nie przyniósł większych zmian kursu EUR/USD. Cena euro do dolara poruszała się w 100 pkt przedziale 1,2065/70-1,2165/70. Wartość wspólnej waluty, która na zamknięciu sesji w dniu 7 kwietnia wynosiła 1,2092 w piątek 14 marca o godz. 15:35 była równa 1,2108.

Amerykańska waluta z jednej strony była wspierana dobrymi danymi makro ze Stanów Zjednoczonych. W środę podano, że deficyt handlowy za luty wyniósł 65,74 mld USD wobec 68,59 mld USD po korekcie w styczniu, kiedy to był rekordowo wysoki. Analitycy prognozowali figurę na poziomie 67,5 mld USD. Z kolei dzień później okazało się, że w marcu sprzedaż detaliczna wzrosła m/m o 0,6 proc., a po odjęciu cen aut poszła w górę o 0,4 proc. Na rynku oczekiwano jej zwyżki odpowiednio o: 0,5 proc. i 0,4 proc. Dodatkowo wstępne informacje za kwiecień pokazały wzrost nastrojów konsumenckich do 89,2 z 88,9 w marcu i wobec 89,0 w prognozach. Te dwie ostatnie informacje zwiększyły nadzieje na kolejne podwyżki stóp przez FED i doprowadziły w czwartek do wzrostu rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji do 5,053 proc., czyli do najwyższego poziomu od czerwca 2002 r.

Z drugiej jednak strony dolar pozostawał cały czas pod negatywną presją: coraz większego napięcia wokół sprawy Iranu i związanego z tym faktem silnego wzrostu cen ropy w ostatnim okresie, a także ogromnej aprecjacji wartości towarów na arenie międzynarodowej. Inwestorzy dodatkowo nie byli zbyt skłonni do większych zakupów zielonych, przed Świętami Wielkanocnymi, oraz zaplanowanymi na najbliższy tydzień: serią ważnych danych z USA oraz wizytą w Stanach Zjednoczonych chińskiego prezydenta.

Jeżeli chodzi o dane makro z Eurolandu, to te opublikowane we wtorek, z Niemiec nie zdołały osłabiły euro. Indeks ZEW, mierzący oczekiwania ekonomiczne w gospodarce naszych zachodnich sąsiadów spadł w kwietniu do 62,7 pk z 63,4 pkt w marcu i 65,0 pkt w prognozach.

Wydaje się, że początek najbliższego tygodnia może przynieść wzrost kursu EUR/USD w okolice oporów zlokalizowanych na 1,2170 i potem 1,2200. Poniedziałkowa publikacja danych z USA o indeksie Empire State za kwiecień i napływie kapitału netto za luty nie nastraja pozytywnie. Wszystko wskazuje na to, że zwyżki kursu w okolice tych poziomów będą stanowiły jednak okazję do sprzedaży wspólnej waluty z celem spadku do 1,2030/1,2000. Przedstawiane w dalszej części tygodnia informacje o wzroście cen w marcu w Stanach Zjednoczonych oraz zapiskach z ostatniego posiedzenia Fed powinny bowiem wspierać dolara.

Lekka zwyżka złotego

Ostatni tydzień przyniósł wzrost wartości naszej waluty. W piątek o godz. 15:35 kurs EUR/PLN wynosił 3,9330, kurs USD/PLN 3,2474, a odchylenie -15,38 proc. Na zamknięciu sesji w dniu 7 kwietnia było to odpowiednio: 3,9768/3,2879/-14,39 proc.

Na początku tygodnia złotemu i walutom naszego regionu pomógł fakt lekkiego, korekcyjnego spadku rentowności obligacji zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Eurolandzie, a także dobry z punktu widzenia forinta wynik pierwszej tury wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Drugim czynnikiem wspierającym naszą walutę była względna stabilizacja polskiej sceny politycznej. W czwartek, podczas konferencji prasowej liderzy PiS i Samoobrony przedstawili zaakceptowaną przez obie partie deklarację programową. Premier podkreślał, że wejście do rządu Samoobrony nie będzie miało negatywnego wpływu na finanse państwa, a Andrzej Lepper powiedział dziennikarzom, że deficyt powinien być utrzymywany na poziomie 30 mld złotych. Według zapowiedzi porozumienie koalicyjne ma być podpisane po Świętach, po zakończeniu rozmów z PSL i LPR.

Opublikowane w środę przez NBP dane o bilansie płatniczym Polski nie wpłynęły w większym stopniu na rynek. Bank poinformował, że w lutym deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 538 mln euro i był wyższy niż oczekiwano (340 mln euro), a deficyt handlowy wyniósł 8 mln euro. Podobnie rzecz się miała z tymi piątkowymi o inflacji i podaży pieniądza, ale w tym przypadku brak zmian był wynikiem bardzo niskiej aktywności inwestorów z racji Wielkiego Piątku. GUS poinformował, że w marcu inflacja w ujęciu rocznym wyniosła jedynie 0,4 proc. Średnia prognoz analityków mówiła o 0,6 proc. wzroście. Z kolei stosunku miesiąc do miesiąca ceny spadły o 0,1 proc. W lutym było to odpowiednio: 0,7 proc. i 0,0 proc. Po tej publikacji Jacek Krzyślak z resortu finansów powiedział, że do czerwca inflacja r/r nie powinna przekroczyć poziomu 0,5 proc., a na koniec dotrze do 1,1-1,2 proc. Z kolei NBP podał, że w trzecim miesiącu tego roku podaż pieniądza m/m wzrosła o 0,3 proc. Spodziewano się 0,8 proc. jej zwyżki. Tego samego dnia, tyle że rano szef NBP w wywiadzie prasowym dla jednego z dzienników podkreślił jednak, że niska obecnie inflacja jest wynikiem czynników przejściowych.

Na początku tygodnia można spodziewać się lekkiego wzmocnienia naszej waluty. Nie jest wykluczone, że cena euro spadnie do ok. 3,9050-3,9100, a cena dolara zniżkuje do ok. 3,2050-3,2100. Po danych o marcowej inflacji znajdą się zapewne chętni do zakupów polskich papierów skarbowych. Na środę zaplanowany jest przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2,0 mld złotych. Aprecjacji złotego może też sprzyjać zakładana zwyżka kursu EUR/USD. Spadki kursów EUR/PLN oraz USD/PLN stanowić będą jednak okazję do ponownych zakupów walut. Powód? Kolejny wzrost nerwowości na polskiej scenie politycznej jest bardzo prawdopodobny, a biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi członków RPP na „cięcie” stóp nie ma co raczej liczyć.

Marek Nienałtowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: konsolidacja EUR/USD