TMS: Możliwy jest pozytywny scenariusz na złotym?

TMS
20-09-2006, 10:40

Wczorajsza sesja nie przyniosła większych zmian, jeżeli chodzi o notowania eurodolara na rynkach światowych. Widać, że inwestorzy czekają na wyraźniejszy impuls, którym może okazać się dzisiejszy, wieczorny komunikat po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego.

Wczorajsza sesja nie przyniosła większych zmian, jeżeli chodzi o notowania eurodolara na rynkach światowych. Widać, że inwestorzy czekają na wyraźniejszy impuls, którym może okazać się dzisiejszy, wieczorny komunikat po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego.

Nikt wprawdzie nie oczekuje zmian w poziomie stóp procentowych, które wynoszą 5,25 proc., ale inwestorzy będą analizować treść komunikatu. Jeszcze kilka dni temu biorąc pod uwagę wypowiedzi niektórych członków FED (m.in. Janet Yellen) mogło się wydawać, że w treści komunikatu znajdą się stwierdzenia, pozostawiające pewną furtkę do ewentualnej podwyżki stóp procentowych w przyszłości. Opublikowane wczoraj dane o inflacji na poziomie cen producentów (PPI) w sierpniu, a także informacje z rynku nieruchomości, skłaniają jednak do postawienia tezy, że komunikat FED będzie miał bardziej „gołębi” charakter.

Wczoraj o godz. 14:30 podano, iż w ubiegłym miesiącu ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 0,1 proc. m/m, ale w ujęciu bazowym spadły o 0,4 proc. m/m. Tym samym był to już drugi z rzędu spadek, po „minus” 0,3 proc. m/m odnotowanych w sierpniu. Również w ujęciu rocznym inflacja PPI odnotowała niższe wartości niż w lipcu. Słabe dane nadeszły z sektora nieruchomości – liczba rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń spadła w sierpniu b.r. więcej niż oczekiwano, potwierdzając tym samym pogarszającą się sytuację w tym obszarze amerykańskiej gospodarki.

Wczoraj wieczorem dolar zyskał jednak na wartości, a inwestorzy zainteresowali się amerykańskimi obligacjami. To wynik informacji, jakie nadeszły z Tajlandii, gdzie doszło do zamachu stanu. Doprowadziły one do nieznacznego osłabienia się japońskiego jena, a dolar umocnił się z racji tego, iż uznawany jest za bezpieczną i dobrze oprocentowaną walutę.

Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych, poza wspomnianą wcześniej wieczorną decyzją amerykańskiego banku centralnego o godz. 20:15. Inwestorzy będą jednak obserwować przebieg wizyty amerykańskiego Sekretarza Skarbu, Henry’ego Paulsona w Chinach, gdzie najpewniej poruszana będzie sprawa niedowartościowanego kursu tamtejszego juana, który jest jedną z przyczyn nierównowagi w handlu pomiędzy USA a Państwem Środka.

Otrzymamy także informacje z Wielkiej Brytanii, gdzie opublikowane zostaną zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii – niewykluczone, że pojawią się informacje, że dalsze podwyżki stóp procentowych mogłyby negatywnie odbić się na stanie tamtejszej gospodarki. Zaplanowane zostały także wystąpienia niemieckich ministrów finansów i gospodarki, którzy najpewniej nawiążą do wczorajszego odczytu indeksu ZEW, który spadł we wrześniu do poziomu „minus” 22,2 pkt. Tyle, że głosy krytyki wobec polityki Europejskiego Banku Centralnego, które przy tej okazji padną, pozostaną na razie bez echa.

Do 5 października b.r., kiedy to zostało zaplanowane posiedzenie ECB, trudno będzie oczekiwać zmiany oficjalnej polityki, która była ostatnio dosyć „jastrzębia”. Naszym zdaniem środowa sesja do czasu ogłoszenia komunikatu FED, powinna upłynąć dosyć spokojnie. Prognozowany przedział wahań to 1,2650-1,2705. O godz. 10:00 za jedno euro płacono 1,2670 dolara.

Ostatnie dni pokazały dosyć dużą wstrzemięźliwość inwestorów na wydarzenia rozgrywające się na scenie politycznej. Złoty osłabił się wczoraj tylko w pierwszych godzinach handlu, a później obserwowaliśmy stabilizację i jego nieznaczne umocnienie. Dzisiaj rynek otworzył się bez większych zmian. O godz. 10:00 za jedno euro płacono 3,96 zł, a za dolara 3,1250 zł.

Opublikowane wczoraj dane o dynamice produkcji przemysłowej i cenach PPI przeszły bez większego echa. Tempo produkcji nieznacznie wyhamowało (12,5 proc. r/r), ale wraz z cenami produkcji sprzedanej przemysłu (PPI). W tym przypadku odczyt wyniósł 3,4 proc. r/r wobec 3,6 proc. r/r w lipcu. Teoretycznie, więc widać pierwsze sygnały, mogące sugerować wyhamowywanie presji inflacyjnej i potwierdzające słuszność wcześniejszych wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, iż z ewentualną podwyżką należy zaczekać. Z drugiej strony warto odnotować wczorajszą wypowiedź Dariusza Filara, który przyznał, że nowa projekcja NBP może pokazać wyższą inflację i RPP powinna zadziałać już na jesieni. Tyle, że obóz „jastrzębi” jest obecnie dosyć niewielki.

Kluczowa w najbliższym czasie będzie polityka. Dzisiejsza prasa donosi, iż upór Andrzeja Leppera może nieco zmaleć, po tym jak PiS zagroził przegłosowaniem ustawy zakazującej osobom z sądowymi wyrokami ubiegania się o mandat posła. To doprowadziłoby to usunięcia sporej części Samoobrony ze świata polityki w przypadku przedterminowych wyborów. Co ciekawe PiS sojusznika w tej ustawie mógłby znaleźć w PO, która de facto była jej pomysłodawcą.

Spekuluje się także o możliwości zawiązania koalicji z PSL zamiast Samoobrony, chociaż w tym przypadku rząd nie miałby większości w parlamencie. Chyba, że udałoby się rozbić Samoobronę, co mogłoby być możliwe w przypadku „postraszenia” wspomnianą wcześniej ustawą. Wszystko to oczywiście spekulacje, a na rynku nadal będzie gorąco – posiedzenie rządu ws. budżetu zapowiedziano dopiero na godz. 20:00. Szanse na pozytywny scenariusz są jednak większe, biorąc pod uwagę rosnące prawdopodobieństwo powrotu do rządu Zyty Gilowskiej, do którego mogłoby dojść już w czwartek.

Pani profesor raczej nie podjęłaby takiej decyzji, jeżeli zagrożenie przedterminowymi wyborami byłoby rzeczywiście wysokie. Może się tym samym okazać, że jedynym zagrożeniem dla złotego może okazać się dalsza destabilizacja na Węgrzech – demonstracje w sprawie odwołania premiera Gyurcsanego nadal trwają i sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej patowa. Niemniej jednak zagraniczni inwestorzy także na tamtejszym rynku reagują dosyć wstrzemięźliwie. Forint osłabił się tylko do poziomu 274 za euro wobec 270-271 w miniony poniedziałek.

Dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań EUR/PLN w przedziale 3,9450-3,9700, a USD/PLN 3,1050-3,1350. Poza naszymi krajowymi czynnikami istotny będzie także wieczorny komunikat amerykańskiego FED. Naszym zdaniem górne poziomy można wykorzystywać do niewielkiej sprzedaży walut za złote, gdyż nie można wykluczyć scenariusza umocnienia się złotego od jutra.

Marek Rogalski ,główny analityk walutowy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / TMS: Możliwy jest pozytywny scenariusz na złotym?