TMS: piątkowa sesja może okazać się przełomowa

TMS
10-11-2006, 10:03

Początek piątkowej sesji przyniósł dalsze umocnienie się naszej waluty, co było głównie wynikiem osłabienia się amerykańskiego dolara na rynkach światowych. W efekcie dzisiaj rano notowania USD/PLN naruszyły wsparcie na poziomie 2,98 zł. O godz. 9:40 kurs dolara wynosił 2,9780 zł, a w przypadku euro 3,8350 zł.

Początek piątkowej sesji przyniósł dalsze umocnienie się naszej waluty, co było głównie wynikiem osłabienia się amerykańskiego dolara na rynkach światowych. W efekcie dzisiaj rano notowania USD/PLN naruszyły wsparcie na poziomie 2,98 zł. O godz. 9:40 kurs dolara wynosił 2,9780 zł, a w przypadku euro 3,8350 zł. Wydaje się jednak, że jesteśmy już coraz bliżej krótkoterminowego przesilenia, które powinno przynieść wyczekiwaną już od kilku dni korektę ostatniej aprecjacji naszej waluty.

Nadal dosyć dobry klimat panuje w naszym regionie, co było widać po wynikach wczorajszego przetargu 3-letnich obligacji na Węgrzech, gdzie skala zgłoszonego popytu była historycznie rekordowa (w przeliczeniu 1,3 mld USD wobec oferty w wysokości 441,8 mld USD, której wartość była zwiększona podczas przetargu). Warto jednak zwrócić uwagę, iż nie przełożyło się to na spadek poniżej istotnego wsparcia na poziomie 259 forintów za euro i notowania ustabilizowały się powyżej 260. Zresztą analiza techniczna dla tej pary sugeruje, iż kolejne dni powinny upłynąć pod znakiem słabości forinta.

Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne informacje. Wpływ na notowania będzie mieć, zatem klimat panujący w regionie, a także zachowanie się EUR/USD. Naszym zdaniem ewentualne umocnienie „zielonego” na rynkach światowych, może doprowadzić do powrotu notowań USD/PLN w okolice 3,00 zł. Tym samym poziom 2,9750 zł można wykorzystywać do zakupów. Zlecenie stop-loss dla tej pozycji to 2,9550 zł. W przypadku EUR/PLN powinniśmy pozostać w przedziale wahań 3,8200-3,8450 zł.

Rynek międzynarodowy:

Mimo, że wczorajsze dane o deficycie handlowym USA we wrześniu okazały się lepsze od rynkowych prognoz to jednak nie pomogło to dolarowi, który po niewielkim umocnieniu w późniejszych godzinach nadal tracił na wartości. Przypomnijmy, że figura wyniosła 64,3 mld USD wobec 68,96 mld USD po korekcie w sierpniu i oczekiwanych 66 mld USD. W dużej mierze było to zasługą zniżkujących cen ropy, a także słabego dolara, który jest korzystny dla amerykańskiego eksportu. Nie doszło jednak do wyraźnej poprawy samej struktury deficytu – nierównowaga w handlu z Chinami wzrosła do poziomu 23 mld USD. Przedstawiciele Państwa Środka niejako spodziewając się zwiększenia nacisków ze strony bardziej radykalnych w kwestii rewaluacji kursu juana Demokratów, którzy zdobyli władzę w obu izbach Kongresu, zdecydowali się pierwsi pokazać swoją silną pozycję. Wczoraj w wywiadzie dla agencji Reutera szef Banku Chin, Zhou Xiaochuan powrócił do tematu dywersyfikacji rezerw, co rynek odebrał jako sygnał, iż Pekin mógłby zacząć zmniejszać swój udział w dolarze kosztem innych walut. Problem Chińczyków tkwi jednak w tym, że skala dokonywanych przez nich zakupów amerykańskich aktywów w ostatnich latach była tak duża, że są po prostu skazani na dolara. Tym samym nie dziwi dzisiejsze ranne dementi Zhou Xiaochuana, który przyznał, że dotychczasowa polityka w kwestii rezerw walutowych będzie zachowana. Efekt został jednak osiągnięty, a rynki będą jeszcze bardziej wrażliwe na tego typu informacje w przyszłości.

Notowania EUR/USD wzrosły dzisiaj rano w okolice 1,2870-75, zbliżając się tym samym do kolejnych istotnych oporów w ulokowanych w szerokim przedziale 1,2870-1,2900. Naszym zdaniem dzisiejsza sesja może okazać się swoistym dniem przełomu. Wprawdzie nie zostały zaplanowane żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych, to interesujące mogą okazać się informacje z panelowej konferencji Europejskiego Banku Centralnego poświęconej czynnikom wpływającym na politykę monetarną, a w której swój udział zapowiedzieli szefowie głównych banków centralnych świata. Wydaje się, że największą uwagę może skupić osoba szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej, Bena Bernanke. Wystąpienia powinny rozpocząć się o godz. 13:45. Analiza techniczna sugeruje, iż okolice 1,2870 powinno wykorzystywać się do sprzedaży z pierwszym celem do 1,2820. Zlecenia obronne stop-loss sugerujemy ustawić na poziomie 1,2910. Nie można wykluczyć, że rozpoczęte dzisiaj spadki będą początkiem kilkusesyjnego trendu.

Marek Rogalski, Główny analityk walutowy DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / TMS: piątkowa sesja może okazać się przełomowa