TMS: We wtorek siła złotego była widoczna

TMS
opublikowano: 23-05-2006, 17:22
Obserwuj w MójPB:

Przebieg wtorkowej sesji potwierdził wcześniejsze przypuszczenia o względnej sile naszej waluty (zresztą podobnie zachowywał się także cały region). W efekcie po południu za jedno euro płacono 3,9350 zł, a za dolara 3,0650 zł. Naszej walucie mogło pomóc wyhamowanie spadków na warszawskiej giełdzie.

Przebieg wtorkowej sesji potwierdził wcześniejsze przypuszczenia o względnej sile naszej waluty (zresztą podobnie zachowywał się także cały region). W efekcie po południu za jedno euro płacono 3,9350 zł, a za dolara 3,0650 zł. Naszej walucie mogło pomóc wyhamowanie spadków na warszawskiej giełdzie.

Indeks WIG20 mimo sporej przeceny obserwowanej w trakcie sesji, zakończył notowania na plusie rosnąc aż o 1,76 proc. Złotemu sprzyja także nadal słaby dolar na rynkach światowych. Kurs EUR/USD zdołał dzisiaj powrócić poniżej 1,28, a oczekiwane przez inwestorów popołudniowe przemówienie Bena Bernanke przed Senacką Komisją Bankową Kongresu nie wniosło niczego nowego. Szef FED nie odniósł się do spraw związanych z gospodarką i stopami procentowymi.

Tym samym nadal większe jest prawdopodobieństwo podwyżki stóp w strefie euro w czerwcu, niż w USA. Z drugiej jednak strony biorąc fakt zbliżającej się publikacji danych o PKB w USA (w najbliższy czwartek) trudno będzie liczyć na przełamanie przez EUR/USD oporu na 1,2885. Realizacja takiego scenariusza (umocnienia się dolara w najbliższych dniach) mogłaby natomiast zaszkodzić złotemu, chociaż tak naprawdę w niewielkim stopniu. Zainteresowanie naszym rynkiem jest duże, a jutro inwestorzy otrzymają dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu za kwiecień. Odbędzie się także aukcja zamiany obligacji.

O względnej sile naszej waluty świadczy także dzisiejsza reakcja (a raczej jej brak) na kolejne informacje o możliwym odejściu minister Zyty Gilowskiej. Wydaje się, że dopiero postawienie inwestorów przed faktem dokonanym będzie w stanie poruszyć rynkiem (a na to się nie zanosi). Z kolei dobrze przyjmowane są wypowiedzi premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Wypowiadając się dzisiaj nt. reformy w służbie zdrowia stwierdził on, że kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł nie zostanie naruszona w najbliższych latach, a nie można wykluczyć, że deficyt będzie niższy. Nastroje na rynku poprawiły także informacje z OECD, która to organizacja podniosła swoje prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski (wcześniej zrobił to Międzynarodowy Fundusz Walutowy).

Marek Rogalski

DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane