TMS: Zamieszanie na rynkach

TMS
opublikowano: 22-01-2008, 18:06

Dzisiejsza sesja miała niewiele wspólnego z  racjonalnością- dominowała duża zmienność, nerwowe ruchy i spekulacje.

Sesja przybrała taki przebieg po porannej „plotce”, że FED zamierza obciąć stopy procentowe w obliczu wyprzedaży na światowych giełdach oraz zwiększającego się zagrożenia recesją. Po południu pogłoska uległa materializacji i dowiedzieliśmy się, że do obniżki stóp procentowych rzeczywiście doszło. Jednorazowe obcięcie stóp o 75 punktów bazowych było największe od sierpnia 1982r. Komitet Otwartego Rynku obniżył stopę funduszy federalnych do 3,5 proc, natomiast stopę dyskontową do 4 proc. Dolar zareagował deprecjacją już na samą plotkę o obniżce ceny pieniądza w Stanach Zjednoczonych. Para USD/PLN osiągnęła na początku dnia maksimum na poziomie 2,5550 - ostatnio złotówka była tak tania w październiku 2007 r. Sytuacja uległa bardzo szybkiej zmianie i w południe dolar kosztował już niewiele ponad 2,50 złotego i wciąż podlegał wyprzedaży. Pod koniec dnia zszedł poniżej 2,49. Podobnie wyglądała sytuacja na wszystkich parach dolarowych za wyjątkiem USD/JPY. Jen uległ dziś osłabieniu do wszystkich głównych walut przez wycofywanie się inwestorów z carry-trade.
Na rynku krajowym mieliśmy dziś publikację inflacji bazowej w grudniu, która przy oczekiwaniach na poziomie 1,6 proc, wyniosła 1,7 proc. Członek RPP Hanna Wasilewska powiedziała, że wzrost cen żywności oraz paliw na świecie przenosi się powoli na polską gospodarkę i należy pilnować wzrostu cen, jednak w taki sposób, aby nie ograniczać wzrostu gospodarczego.
Złotówka odreagowała dziś ostatnie spadki, notując szczególnie dynamiczne wzrosty pod koniec sesji. W stosunku do euro nasza waluta uległa umocnieniu do 3,6240- po porannym szczycie pary EUR/PLN na poziomie 3,67.
Nie mniej emocji dostarczyła inwestorom giełda, gdzie po porannym tąpnięciu indeksów po południu obserwowaliśmy ponad trzyprocentowe plusy na indeksie WIG20.
Pozostaje pytanie co dalej? Czy obniżki stóp przyniosą zamierzone efekty i rynki ulegną stabilizacji, czy nie pozwolą na to napływające dane, które będą urzeczywistniać zły stan amerykańskiej gospodarki? Entuzjazmu nie widać na amerykańskich giełdach, które zaczęły sesję od dużych spadków.


Sporządziła:
Dominika Barszcz
DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane