TMS: Zatrzymanie spadków dolara

TMS
16-01-2008, 10:23

Fatalny wtorek na giełdach znalazł swoje odzwierciedlanie na rynku walutowym w gwałtownym umocnieniu waluty japońskiej.

Jen zyskał znacząco do wszystkich walut, co sygnalizuje narastającą niepewność na rynkach finansowych. Dane z USA zdają się potwierdzać opinię Alana Greenspana i analityków Merrill Lynch o wejściu gospodarki amerykańskiej w recesję. Zamknięcie giełd azjatyckich na dużych minusach nie daje nadziei na dzisiejsze odbicie indeksów w Warszawie.  Dalszą przecenę wspiera także spadkowy układ wskaźników technicznych. Pomimo kiepskich nastrojów na świecie, złoty tak jak inne waluty naszego regionu pozostawał względnie stabilny. EUR/PLN przez większą cześć dnia oscylował wokół  poziomu 3,5750 czyli tuż powyżej ubiegłorocznych minmów. USD/PLN  zdołał na chwilę przebić psychologiczną barierę na 2,4000 by w końcówce dnia ustabilizować się w przedziale 2,4000-2,4150. Wsparciem dla złotego były oficjalne dane GUS o poziomie grudniowej inflacji. Wyniosła ona 4% i znacznie przekroczyła cel inflacyjny RPP, co przesądza podwyżkę stóp procentowych w styczniu. Kwestią otwartą pozostaje skala podwyżek w tym roku. Analitycy spodziewają się, że inflacja wzrośnie w pierwszym kwartale tego roku do poziomu 4,5% co zmusi RPP do podniesienia kosztu pieniądza co najmniej do 6%. Oczekiwania te w dłuższym terminie powinny ograniczać głębokość korekty  trendu wzrostowego złotówki wywołaną czynnikami zewnętrznymi. Ostatnie zawirowania na rynkach finansowych mogą w najbliższych dniach doprowadzić do pewnego osłabienia naszej waluty. Zdrowe fundamenty gospodarki oraz wzrastające spready na stopie procentowej przemawiają jednak na korzyść złotego w długim terminie. Pierwszym oporem dla pary EUR/PLN jest poziom 3,6000, kolejnym 3,6300.

Wczorajsze słabe dane z gospodarki amerykańskiej nie przyniosły umocnienia eurodolara, który pod koniec sesji spadł poniżej 1,48. Dziś czeka nas kolejna porcja danych makroekonomicznych, głównie dotyczących zmian cen w strefie euro oraz w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli potwierdzi się niska presja inflacyjna, która wczoraj została zasygnalizowana spadkiem cen producentów, umożliwi to FED bardziej swobodne obniżki stóp procentowych. Biorąc pod uwagę reakcję pary EUR/USD na spadek sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, nie wydaje się, aby dzisiejsze dane wywołały znaczącą reakcję inwestorów i doprowadziły do znacznej przeceny dolara. Jedynie w przypadku gdyby dane o inflacji konsumenckiej w znaczący sposób przekroczyły oczekiwań analityków możemy w drugiej części dnia spodziewać się wzrostu zmienności pary EUR/USD. Oprócz danych o inflacji inwestorzy przyjrzą się informacjom o dynamice amerykańskiej produkcji przemysłowej w grudniu oraz indeks rynku nieruchomości. W przypadku słabych wskaźników utrwalić się może kontynuacja spadków dolara wobec jena. Wczoraj para USD/JPY przekroczyła poziom 107,00, dziś testowała już poziom 106,00.
Podczas wczorajszej sesji wyniki podał Citigroup - strata netto wyniosła prawie 10 miliardów dolarów, a odpisy strat ponad 17 miliardów dolarów. Niedługo później dowiedzieliśmy się, że rating tej instytucji został obniżony do A-. Bardzo słaba sprzedaż detaliczna i straty Citigroup wywołały duże spadki na giełdach amerykańskich. Dziś wyniki poda JP Morgan, ale nawet lepszym od oczekiwanych nie uda się poprawić złych nastrojów na rynku. Obniżyła się cena złota i ropy naftowej- cena żółtego kruszcu spadła poniżej 900. Wartość baryłki ropy obniża się w związku z narastającymi obawami o światowy wzrost gospodarczy.

Sporządził:
Andrzej Gondek
Dominika Barszcz
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: Zatrzymanie spadków dolara