TMS: Złoty może nieco stracić

TMS
31-05-2006, 10:39

Dzisiaj złoty otworzył się nieco słabszy w relacji do wczorajszego popołudnia. O godz. 9:49 za jedno euro płacono 3,9520 zł, a za dolara 3,0640zł . Słabszy jest także cały nasz region (CEE-3), co tłumaczy się ponownym wzrostem awersji do ryzyka. Jako jedną z przyczyn podaje się wczorajsze mocne spadki indeksów na giełdzie nowojorskiej.

Dzisiaj złoty otworzył się nieco słabszy w relacji do wczorajszego popołudnia. O godz. 9:49 za jedno euro płacono 3,9520 zł, a za dolara 3,0640zł . Słabszy jest także cały nasz region (CEE-3), co tłumaczy się ponownym wzrostem awersji do ryzyka. Jako jedną z przyczyn podaje się wczorajsze mocne spadki indeksów na giełdzie nowojorskiej. Po rynku krążą także plotki odnośnie możliwych zakupów USD/PLN pod transakcję kupna rafinerii w Możejkach przez PKN Orlen.

Dzisiaj kluczową informacją będą dane o wzroście PKB w I kwartale b.r., które o godz. 10:00 opublikuje Główny Urząd Statystyczny. Na rynku oczekuje się figury w granicach 5,0-5,2 proc. r/r, wobec 4,2 proc. r/r. Istotniejsze mogą okazać się jednak dane o komponentach PKB – dynamice inwestycji, czy konsumpcji, które pozwolą na ocenę siły popytu krajowego. Oczywiście lepsze od oczekiwań dane mogłyby pomóc złotemu, pytanie jednak, czy nie przeważy negatywna tendencja widoczna w całym regionie. Warto zauważyć wczorajszy brak reakcji na parze EUR/SKK na niespodziewanie wyższą od oczekiwań podwyżkę stóp procentowych na Słowacji (o 50 p.b. do 4,00 proc.) i zapowiedź kolejnych ruchów w najbliższych kwartałach. W dłuższym okresie informacje te będą jednak działać na niekorzyść naszej waluty, podobnie jak zapowiedzi węgierskiego rządu odnośnie podjęcia zdecydowanych działań zmierzających do zmniejszenia dużego deficytu budżetowego. Widać, że inwestorzy oczekują od naszego rządu wyraźnych i wiarygodnych sygnałów odnośnie reform, a to biorąc pod uwagę skład obecnego gabinetu, może okazać się dosyć trudne. Odnośnie posiedzenia RPP to kluczowa będzie tak naprawdę konferencja prasowa o godz. 16:00, gdyż decyzja (a raczej jej brak) odnośnie stóp procentowych nikogo na rynku nie zaskoczy.

Dzisiaj spodziewamy się wahań EUR/PLN w przedziale 3,9350-3,9650 zł, a w przypadku USD/PLN okolice 3,05 zł można wykorzystać do kupna z celem do 3,08 zł. Nie wykluczamy nieznacznego umocnienia amerykańskiego dolara na rynkach światowych w godzinach popołudniowych.

Rynek międzynarodowy:

Wtorek przyniósł wyraźną zwyżkę notowań EUR/USD, która doprowadziła do pokonania poziomu 1,29. Później w godzinach nocnych kurs spadł w rejon 1,2840-45, aby dzisiaj rano powrócić w okolice 1,29.

Deprecjacji amerykańskiej waluty nie zdołały zapobiec nawet informacje o nominacji Henry’ego Paulsona (prezesa banku Goldman Sachs) na stanowisko Sekretarza Skarbu i mniejszy od oczekiwanego spadek indeksu zaufania konsumentów Conference Board, który w maju wyniósł 103,2 pkt. Na rynku przeważały opinie, że następca Johna Snowa nie zmieni radykalnie polityki swojego poprzednika wobec dolara. Takie obawy pojawiały się na rynku w związku z możliwą kandydaturą Dona Evansa na to stanowisko (pisał o tym we wtorek rano londyński „The Times”).

Z kolei wspólnej walucie pomagały informacje napływające ze strefy euro. Podaż pieniądza M3 wzrosła w kwietniu do rekordowego poziomu 8,8 proc. r/r. Z kolei członek ECB, Klaus Liebscher przyznał, że te dane i pozostałe, potwierdzają rosnące ryzyko inflacyjne w Eurostrefie. Dodał jednocześnie, że bank centralny uczyni wszystko, co uzna za stosowne, aby je ograniczyć. Na rynku natychmiast pojawiły się spekulacje, że oczekiwana podwyżka (8 czerwca b.r.) może wynieść 50 p.b., chociaż to wydaje się mało prawdopodobne.

Dzisiaj rano rynek otrzymał lepsze dane odnośnie sprzedaży detalicznej w Niemczech za kwiecień, która wzrosła do poziomu 2,8 proc. m/m, co było wartością lepszą od prognoz. Zresztą przed nami jeszcze dane o tamtejszym bezrobociu (9:55), a także informacje o wskaźnikach nastrojów w strefie euro o godz. 11:00. Rynek zwróci także uwagę na dzisiejsze ranne informacje z Chin. Tamtejszy bank centralny zapowiedział podjęcie dalszych działań mających na celu uwolnienie kursu juana. Fakt ten nie pozostanie bez wpływu na notowania pozostałych walut azjatyckich. Z drugiej jednak strony raczej trudno będzie liczyć na jakieś radykalne działania.

Dzisiaj inwestorzy otrzymają także kolejną porcję danych z USA. O godz. 16:00 będzie to majowy indeks Chicago PMI, a o godz. 20:00 zapiski z posiedzenia FED w dniu 10 maja b.r. Na tą ostatnią kwestię inwestorzy będą zwracać szczególną uwagę, gdyż jak pamiętamy na ostatnim posiedzeniu bank centralny nie wykluczył możliwości dalszych podwyżek stóp procentowych w zależności od napływających danych. Tymczasem zdaniem Michaela Moskowa z FED ostatnie dane o rocznej wartości wskaźnika PCE core deflator za kwiecień pokazują, że presja inflacyjna nadal pozostaje wyraźna.

Wobec powyższych, a zwłaszcza dzisiejszych zapisków z posiedzenia FED nie oczekujemy dalszych dynamicznych zwyżek kursu EUR/USD. Najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja w przedziale 1,2870-1,2930.

Marek Rogalski

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / TMS: Złoty może nieco stracić