TMS: Złoty nieco słabszy

TMS
opublikowano: 19-12-2006, 16:47

Na fali niepokoju związanego z brakiem kandydata na stanowisko prezesa NBP na 3 tygodnie przed upływem kadencji L. Balcerowicza, deprecjacji uległy aktywa denominowane w złotówkach.

Na fali niepokoju związanego z brakiem kandydata na stanowisko prezesa NBP na 3 tygodnie przed upływem kadencji L. Balcerowicza, deprecjacji uległy aktywa denominowane w złotówkach.

Na pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących wpłynęła również niespotykana przecena na rynku w Tajlandii, która nastąpiła w reakcji na ogłoszenie przez tamtejsze władze wprowadzenia obowiązkowych rezerw rzędu 30% na inwestycje krótkoterminowe do 1 roku. Małym wsparciem dla krajowej waluty okazały się dane o produkcji przemysłowej, która w listopadzie wzrosła w ujęciu rocznym o 11,7% (oczekiwane 14,7%), notując tym samym spadek dynamiki w stosunku do październikowego odczytu 14,6%. W tym samym czasie ceny produkcji sprzedanej wzrosły o 2,6% r/r (oczekiwane 3,1%), nie wpływając tym samym na oczekiwania dotyczące decyzji obradującej od jutra RPP. Wciąż utrzymujący się 2-cyfrowy wzrost produkcji skłonił resort finansów do podniesienia prognoz dynamiki PKB za IV kwartał do 6% i jego wzrostu w 2006 roku w granicach 5,6-5,7%. Dobre dane nie wystarczyły jednak, żeby zahamować spadek wartości złotego, a o godz. 16.20 kursy EUR/PLN i USD/PLN odpowiednio znajdowały się na poziomie 3,8150 i 3,8960.

Osiągnięcie przez kurs EUR/USD w poniedziałek dołka na poziomie 1,3050 inwestorzy wykorzystali do zajęcia długich pozycji w euro. Unijną walutę wspierały dzisiaj dane z największej gospodarki europejskiej, gdyż niemiecki wskaźnik nastrojów Ifo ku zaskoczeniu zwyżkował w XII do 108,7 pkt z 106,8 pkt przy oczekiwaniach na brak zmian wartości. Osłabienie dolara zostało zahamowane jedynie chwilowo po publikacji danych dotyczących listopadowego wskaźnika inflacji cen producentów, który w ujęciu bazowym r/r wzrósł o 1,8% z 0,6% w X. Rynek jednak wciąż ma w pamięci dane o niższej inflacji CPI, które ukazały się w piątek i prawdopodobnie będzie oczekiwał na potwierdzenie utrzymania się presji inflacyjnej przy kolejnej publikacji. Dobre dla dolara dane napłynęły również z amerykańskiego rynku nieruchomości, gdzie w XI o 6,7% wzrosła liczba nowych budów. Dolar mimo wszystko w skali dnia uległ osłabieniu i o godz. 16.20 euro kosztowało 1,3157 dolara.

Wojciech Maciak

DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane