TMS: złoty powinien nieco zyskać na wartości

TMS
24-10-2006, 10:24

Poniedziałek przyniósł pewne osłabienie naszej waluty, które było kontynuowane także dzisiaj rano. W efekcie o godz. 9:53 za jedno euro płacono 3,8770 zł, a za dolara 3,0930 zł . W pierwszych minutach handlu zauważalna była jednak tendencja do wykorzystania wysokich poziomów kursów do sprzedaży walut za złote, co sugeruje, że inwestorzy wciąż są zainteresowani naszą walutą.

Poniedziałek przyniósł pewne osłabienie naszej waluty, które było kontynuowane także dzisiaj rano. W efekcie o godz. 9:53 za jedno euro płacono 3,8770 zł, a za dolara 3,0930 zł . W pierwszych minutach handlu zauważalna była jednak tendencja do wykorzystania wysokich poziomów kursów do sprzedaży walut za złote, co sugeruje, że inwestorzy wciąż są zainteresowani naszą walutą.

Obserwowane wczoraj osłabienie złotówki to wynik nałożenia się na siebie kilku czynników. Pierwszy to umocnienie amerykańskiego dolara na rynkach światowych, które spowodowane było pojawiającymi się spekulacjami wokół rozpoczynającego się dzisiaj dwudniowego posiedzenia FED. Druga kwestia to sytuacja w regionie, gdzie widoczna była realizacja zysków. Przyczyniły się do tego informacje o zamieszkach na Węgrzech, a także spekulacje wokół możliwego opóźnienia w przyjęciu euro przez Czechy, o conajmniej 3 lata wobec planowanej wcześniej daty 2010 r. Z kolei u nas cieniem położyła się decyzja Eurostatu, który nie zgodził się na przesunięcie terminu klasyfikowania kosztów reformy emerytalnej przez nowe kraje Unii Europejskiej, co spowoduje, że trudniej będzie sprowadzić deficyt budżetu poniżej wymaganych 3 proc. PKB w ciągu najbliższych lat.

Dzisiaj rynek otrzyma wiele istotnych publikacji makroekonomicznych. Już o godz. 10:00 będą to dane o stopie bezrobocia i sprzedaży detalicznej we wrześniu, a o godz. 14:00 dotyczące inflacji bazowej netto w tym samym okresie. W przypadku dynamiki sprzedaży spodziewamy się nieco lepszych danych, niż rynkowe szacunki na poziomie 11,9 proc. r/r – prognoza to 12,1 proc. r/r. Z kolei dane o inflacji bazowej, które są szczególnie brane pod uwagę przez Radę Polityki Pieniężnej, która dzisiaj rozpoczyna swoje dwudniowe posiedzenie mogą okazać się nieco niższe i wynieść 1,3 proc. r/r wobec rynkowych 1,4 proc. r/r. To tylko potwierdzi tezę o tym, iż do podwyżki stóp procentowych dojdzie dopiero w lutym 2007 r. Podsumowując, jeżeli dane będą zgodne z naszymi oczekiwaniami to złoty powinien nieco zyskać na wartości. Pewnym wsparciem mogą także stać się informacje napływające z Węgierskiego Banku Centralnego, który dzisiaj o godz. 14:00 może podjąć decyzję odnośnie podwyżki stóp procentowych o 25 p.b. do 8,00 proc. Wtedy można by spodziewać się umocnienia forinta, gdyż wątpliwe jest, aby wczorajsze zamieszki w Budapeszcie stały się realnym zagrożeniem dla rządu Ferenca Guyrcsanego.

Naszym zdaniem okolice 3,1050 zł na USD/PLN warto wykorzystywać do sprzedaży dolarów, z pierwszym celem do 3,08 zł. W przypadku EUR/PLN spodziewamy się wahań w przedziale 3,87-3,8950 zł. Większych ruchów można spodziewać się dopiero koło czwartku, kiedy uczestnicy rynku zapoznają się w pełni z komunikatami naszej RPP i amerykańskiego FED.

Rynek międzynarodowy:

Poniedziałek przyniósł umocnienie amerykańskiego dolara, mimo, że na rynek nie napłynęły żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych. Indeks US Dollar Index wzrósł dzisiaj rano do poziomu 86,9 pkt., a kurs EUR/USD zbliżył się do wsparcia na 1,2520, z którego to poziomu rekomendowalibyśmy dzisiaj krótkoterminowe zakupy euro za dolary. Sądzimy, iż pojawi się ruch do góry w kierunku 1,2575.

Ostatnie umocnienie dolara to efekt wyczekiwania na środowy komunikat amerykańskiej Rezerwy Federalnej, który pomoże w ocenie przyszłych decyzji FED odnośnie stóp procentowych. Na rynku zaczęły pojawiać się opinie, iż oczekiwania, co do obniżek stóp procentowych już w I kwartale przyszłego roku mogą okazać się przedwczesne, gdyż członkowie FED w ostatnim czasie powtarzali sformułowanie o utrzymującym się ryzyku inflacyjnym, a amerykańska gospodarka na razie ma więcej szans na „miękkie” niż „twarde” lądowanie. Pojawiły się nawet głosy o ewentualnej podwyżce stóp w najbliższych miesiącach, chociaż takie posunięcie wydaje się bardzo mało realne. Od kilku tygodni piszemy, że FED może poluzować polityki monetarną dopiero w wakacje 2007 r., lub później i nadal ten scenariusz utrzymujemy. Wracając jednak do najbliższych dni, to jakiekolwiek bardziej „jastrzębie” niż się tego oczekuje, sformułowania FED, mogą doprowadzić do umocnienia się amerykańskiej waluty w środę wieczorem i czwartek. Jednak to, jaki będzie rzeczywisty komunikat FED i interpretacja rynku, okaże się dopiero jutro po godz. 20:15. Do tego czasu większy wpływ mogą mieć wskazania analizy technicznej, gdyż dzisiejsze dane ze strefy euro o bilansie C/A i nowych zamówieniach w przemyśle, nie powinny mieć zbytniego przełożenia na rynek. A tutaj tak jak pisaliśmy na początku, dosyć prawdopodobne jest pojawienie się krótkotrwałego odbicia EUR/USD w górę.

Marek Rogalski, Główny analityk walutowy DM TMS Brokers S.A

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: złoty powinien nieco zyskać na wartości