TMS: Złoty powinien pozostać stabilny mimo zawirowań wokół budżetu

TMS
05-09-2006, 10:15

Dzisiejsza sesja powinna już przynieść więcej emocji inwestorom, którzy mogli czuć się znużeni wczorajszym marazmem. Przypomnijmy, że notowania EUR/USD wahały się w wąskim przedziale pomiędzy 1,2830 a 1,2874.

Dzisiejsza sesja powinna już przynieść więcej emocji inwestorom, którzy mogli czuć się znużeni wczorajszym marazmem. Przypomnijmy, że notowania EUR/USD wahały się w wąskim przedziale pomiędzy 1,2830 a 1,2874. Większe ruchy odnotowano na parach azjatyckich, co było wynikiem lepszych danych makroekonomicznych z Japonii i spekulacji wokół możliwej rewaluacji chińskiego juana w perspektywie najbliższych tygodni.

Dzisiaj rano pojawiły się także opinie, iż podczas planowanego na ten tydzień posiedzenia Banku Japonii pojawią się sygnały, że stopy procentowe będą dalej podnoszone. Wydaje się jednak, że takie tezy są obecnie nieco na wyrost.

Dzisiaj rynek otrzyma nieco więcej danych ze strefy euro, które pomogą w ocenie bieżącego stanu gospodarki krajów „dwunastki”. Mogą one także dostarczyć argumentów przeciwnikom tez J.C.Trichet’a, który w ubiegłym tygodniu zasugerował, iż stopy procentowe w strefie euro będą jeszcze długo podnoszone. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy, iż opinie szefa ECB, co do konieczności zachowania „wzmożonej czujności” w kwestii ryzyka wzrostu inflacji, mogą okazać się nieco przesadzone, a polityka prowadzona przez bank centralny może w dłuższej perspektywie mieć negatywny wpływ na gospodarkę. Wczoraj krytyczną opinię w tym temacie wyraził niemiecki minister finansów. Wracając do dzisiejszych danych – już o godz. 10:00 nadejdą informacje nt. indeksu PMI dla sektora usług w sierpniu (spodziewany jest nieznaczny spadek do 57,3 pkt.), a o godz. 11:00 dane o sprzedaży detalicznej w lipcu (tutaj także szacunki są gorsze).

Analiza techniczna daje pewne pole do spadku notowań EUR/USD podczas dzisiejszej sesji. Naszym zdaniem okolice 1,2850 można wykorzystywać do sprzedaży z celem do 1,2785. Zlecenia stop-loss można ustawić na poziomie 1,2880. O godz. 9:39 za jedno euro płacono 1,2820 dolara.

Rynek krajowy:

Mimo burzy w parlamencie wokół przyszłorocznego budżetu i coraz to modniejszego straszenia się nawzajem wcześniejszymi wyborami, złoty pozostawał wczoraj względnie stabilny, a wahania nie były zbyt duże. To pokazuje, że presja na dalsze osłabienie w krótkim okresie się wyczerpuje i w perspektywie do końca tygodnia powinniśmy być świadkami nieznacznego umocnienia naszej waluty. Dzisiaj rano za jedno euro płacono 3,9680 zł, a za dolara 3,0950 zł.

Wczoraj resort finansów przedstawił założenia do przyszłorocznego budżetu. Kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł została idealnie „wycyrklowana”, co może budzić pewne obawy. Zwłaszcza, że resort finansów jednocześnie zwiększył przyszłoroczne dochody o 3,2 mld zł do poziomu 212,2 mld zł, co ma związek z bardziej optymistycznymi założeniami, co do przyszłorocznego wzrostu gospodarczego. Tyle, że takie założenie może okazać się nieco ryzykowne, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, iż 2006 r. może okazać się szczytem globalnego cyklu koniunkturalnego i najbliższe lata będą chude dla światowej gospodarki. Działania resortu finansów można, zatem uznać jako ukłon w kierunku żądań ze strony Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin, tyle, czy jest warto? Mimo, że premier Kaczyński zapowiedział wczoraj, iż liczy na to, że uda się osiągnąć kompromis, a wieczorne spotkanie koalicjantów przebiegało ponoć w pozytywnej atmosferze, to dzisiaj rano Andrzej Lepper ponownie powtórzył swoją listę żądań i dodał, że nic się nie stanie, jeżeli kotwica będzie wynosić 35 mld zł. To pokazuje, że trudno będzie o kompromis, chociaż paradoksalnie rząd ma powrócić do tematu budżetu dopiero 19 września b.r., co daje kilka dni, które mogą być wykorzystane do umocnienia naszej waluty. Pomóc w tym może nieznaczna poprawa klimatu w naszym regionie – wczoraj na wartości zyskał węgierski forint.

Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne publikacje danych makroekonomicznych, dopiero jutro czeka nas przetarg 2-letnich obligacji o wartości 1,8 mld zł. Naszym zdaniem notowania złotego powinny pozostawać w paśmie wahań 3,95-3,98 zł dla euro i 3,07-3,11 zł dla dolara. Jeżeli jednak górne poziomy zostałyby osiągnięte, to sugerowalibyśmy wykorzystać je do sprzedaży z perspektywą do końca tygodnia.

Marek Rogalski, Główny analityk walutowy DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: Złoty powinien pozostać stabilny mimo zawirowań wokół budżetu