TMS: Złoty słabszy w poniedziałek rano

opublikowano: 12-02-2007, 09:09

W poniedziałek rano złoty jest nieco słabszy względem piątkowego zamknięcia, co może sugerować kontynuację tej tendencji także podczas dzisiejszego handlu. Otwarcie rynku przynosi notowania euro w okolicach 3,8960 zł, a dolara 2,99 zł

W poniedziałek rano złoty jest nieco słabszy względem piątkowego zamknięcia, co może sugerować kontynuację tej tendencji także podczas dzisiejszego handlu. Otwarcie rynku przynosi notowania euro w okolicach 3,8960 zł, a dolara 2,99 zł

Piątkowa sesja nie przyniosła istotnych publikacji danych makroekonomicznych z kraju. Inwestorzy skupili się tym samym na zachowaniu się rynków regionu, w tym giełdowych parkietów po tym jak w czwartek odnotowano ich dosyć wyraźną przecenę, a także ujęciu globalnym przed kończącym się w weekend spotkaniu państw grupy G-7. Tak jak można się było tego spodziewać nie wniosło ono wiele – wyraźne słowa na temat słabości japońskiej waluty nie padły, ale Jean-Claude Trichet dosyć krytycznie wypowiedział się na temat spekulacji opartych o tani pieniądz, czyli tzw. carry-trade stwierdzając, iż nie są one „właściwe”. To może nieco wpłynąć na notowania walut naszego regionu i pozostałych emerging markets, gdyż miały one w ostatnich miesiącach pewien wpływ na kształtowanie się koniunktury. Chociaż warto pamiętać o tym, że tzw. czwórka, czyli Polska, Węgry, Czechy i Słowacja nie są już traktowane jako typowe rynki wschodzące i udział długoterminowych inwestycji powinien sukcesywnie rosnąć, co powinno wpływać na ich długofalową stabilizację.

Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się jednak na publikacji danych NBP o bilansie płatniczym i handlowym za grudzień o godz. 14:00. Mediana ankiet Reutera pokazuje, że deficyt C/A wyniósł 505 mln EUR wobec 510 mln EUR zanotowanych w listopadzie, chociaż naszym zdaniem może być on wyższy i wynieść 700 mln EUR. Taki odczyt mógłby nieco zaszkodzić złotemu, chociaż kluczowe w tym tygodniu dane poznamy dopiero w czwartek, a będą nimi styczniowa inflacja i płace. Mniejszą wagę będzie mieć środowy przetarg 10 i 12 –letnich obligacji, którego szczegóły opublikuje dzisiaj resort finansów.

Nie wykluczamy, że złoty będzie dzisiaj nadal tracił na wartości. Celem dla EUR/PLN są okolice 3,91 zł, a dla USD/PLN 3,01 zł.

Rynek międzynarodowy:

Zakończone w weekend posiedzenie G-7 nie przyniosło żadnych konkretnych sformułowań dotyczących słabości jena. Ograniczono się jedynie do zwrócenia uwagi, iż gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni znajduje się w fazie ożywienia. Krytyka pojawiła się jednak odnośnie nadmiernych spekulacji opartych o strategię taniego pieniądza (carry trade) z wykorzystaniem jena – takie słowa padły z ust J.C.Tricheta do dziennikarzy po zakończonym posiedzeniu. Z kolei niemiecki minister finansów, Peer Steinbrueck przyznał, że temat jena będzie dyskutowany na kolejnych spotkaniach, jeżeli słabość japońskiej waluty będzie się utrzymywać. Niemniej jednak wpływ G-7 na rynki był taki, iż ponownie stracił jen, a zwyżkujący na nowe maksima EUR/JPY „pociągnął” za sobą EUR/USD. Warto jednak zwrócić uwagę, że przecena japońskiej waluty mogłaby być większa, gdyby nie fakt, że rynek tam dzisiaj świętuje.

Dzisiaj na rynek nie napłyną istotne publikacje danych makroekonomicznych. Jedynie o godz. 20:00 poznamy stan amerykańskiego budżetu federalnego po styczniu. Tym samym warto wrócić na chwilę do tego, co wydarzyło się w piątek. Wieczorne wystąpienie członka FOMC, Williama Poole’a okazało się być nieco bardziej „jastrzębie” – nie wykluczył on, że stopy procentowe mogłyby wzrosnąć, gdyby inflacja nadal pozostawała zbyt wysoka. Oczywiście można to uznać za prywatną opinię, chociaż tym samym waga zaplanowanego na środę wystąpienia szefa FED, Bena Bernanke przed Kongresem z okresowym raportem na temat stanu amerykańskiej gospodarki zaczyna rosnąć.

Analiza techniczna EUR/USD pokazuje, iż obserwowany od kilku dni brak siły rynku w okolicach 1,3040 każe się skłaniać w kierunku prognozy na mocniejszego dolara. Tym samym nie wykluczamy, że notowania euro względem dolara spadną dzisiaj w okolice 1,2980.

 

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Departament Doradztwa i Analiz

DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane