TMS: Złoty traci pomimo wyższej inflacji

TMS
14-12-2007, 10:30

Podczas wczorajszej sesji złoty uległ dość zaskakującemu osłabieniu. O losach polskiej waluty zadecydował odwrót inwestorów od rynków wschodzących, który negatywnie odbił się również na notowaniach spółek na rodzimej giełdzie.

Złoty stracił na wartości również ze względu na dość silne umocnienie amerykańskiego dolara na rynkach światowych. Kurs USD/PLN w czwartek doszedł nawet do poziomu 2,4680, natomiast EUR/PLN zbliżył się do 3,60. Na początku dzisiejszej sesji obserwujemy już odreagowanie tego ruchu.  Może być ono kontynuowane również w kolejnych godzinach.

Złoty uległ wczoraj osłabieniu mimo silnych sygnałów fundamentalnych z Polski przemawiających za jego dalszą aprecjacją. Zgodnie z przedstawionymi wczoraj danymi, inflacja konsumencka (CPI) w listopadzie osiągnęła poziom 3,6% r/r, bijąc tym samym prognozy (3,4%), jak i wynik październikowy (3,0%). Doniesienia te znacznie zwiększają szanse na kolejne podwyżki stóp procentowych w naszym kraju. Na niebezpieczeństwo zbyt wysokiego tempa wzrostu cen, które może wymagać interwencji, wskazują również opublikowane wczoraj zapiski z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Członkowie tej instytucji co prawda dostrzegają ryzyko spowolnienia rozwoju gospodarczego naszego kraju, które może osłabiać presję inflacyjną, jednak z drugiej strony podkreślają, że wysokie w ostatnim czasie ceny żywności i paliw mogą dodatkowo zwiększyć presję na wzrost wynagrodzeń. Do tej pory wysoka dynamika płac, przy dość niskiej produktywności, była przedstawiana jako główny czynnik determinujący wysoki poziom inflacji. O tym w jakim tempie w listopadzie rosły zarobki Polaków przekonamy się już w poniedziałek. Prognozy zakładają, że ich dynamika utrzyma się na październikowym poziomie i wyniesie 11%.

Jak widzimy na przykładzie wczorajszej sesji, nawet najsilniejsze sygnały z Polski, przy niesprzyjającej atmosferze na rynkach światowych, nie są w stanie zadecydować o notowaniach złotego.
 

Wczorajsza sesja na rynku zagranicznym przyniosła znaczne umocnienie amerykańskiej waluty. Przez chwile wydawało się wręcz, że ruch ten może być zapowiedzią początku większej korekty. Jednakże po spadku do poziomu EUR/USD 1,4576 kurs zatrzymał się i inwestorzy zaczęli ponownie sprzedawać dolara. Doprowadziło to do powrotu kursu w okolice 1,4630 na zamknięcie dnia. Także początek sesji dzisiejszej przynosi uspokojenie notowań, co sugerować może, że wczorajszy ruch nie był przełomowy i dalej poruszać będziemy się w konsolidacji. Już od początku grudnia kurs EUR/USD porusza się w przedziale 1,46 – 1,4750 i dopóki nie wyjdzie poza ten obszar nie należy spodziewać się większych zmian. Tak jak pisaliśmy w poprzednich komentarzach wydaje się, że obecne poziomy są pewnym punktem równowagi, w którym większość niekorzystnych prognoz dla gospodarki amerykańskiej została zdyskontowana, natomiast nie ma na razie publikacji sugerujących możliwość trwałej poprawy sytuacji w USA.

Co prawda opublikowane wczoraj dane są pozytywnie zaskakujące jednak nie aż tak, aby na dłużej umocnić amerykańską walutę. Sprzedaż detaliczna odnotowała największy wzrost od maja tego roku. Podczas gdy prognozy zakładały jej dynamikę równą 0,6% w rzeczywistości było to 1,2%. Wyższa od oczekiwań była także inflacja PPI w listopadzie. Okazało się, że wyniosła ona 3,2% (m/m) wobec prognozy 1,5%.

Warto wspomnieć również o wypowiedzi byłego szefa FED Alana Greenspana. Do tej pory był on raczej jednym z większych optymistów, jednak wczorajsza wypowiedź jest dosyć niepokojąca. Stwierdził on bowiem, że ryzyko recesji w USA rośnie, a wzrost gospodarczy jest niebezpiecznie niski.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Marcin Ciechoński
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: Złoty traci pomimo wyższej inflacji