To będzie chudy rok dla mlecznej branży

  • Wiktor Szczepaniak
14-02-2012, 00:00

Eksperci spodziewają się w 2012 r. znacznego spadku cen produktów mleczarskich na światowym rynku

Produkcja polskiej branży mleczarskiej od dawna już znacząco przewyższa zapotrzebowanie rynku krajowego. Dlatego też branża jest uzależniona od eksportu, na który przypada 25 proc. jej sprzedaży, a ceny produktów mleczarskich na rynku światowym mają silne przełożenie na poziom jej zyskowności. Niestety, po dwóch latach wzrostu cen sytuacja na światowym rynku mleczarskim w tym roku znacząco się pogorszy, co utrudni życie m.in. naszym eksporterom.

To tylko korekta

— W 2012 r. światowe ceny przetworów mleczarskich mogą spaść nawet o 15-30 proc. w porównaniu z 2011 r. — ostrzega Joanna Nowak, prezes firmy doradczej Infodome.

Jej zdaniem, przyczyni się do tego wzrost produkcji mleczarskiej na świecie (np. w Ameryce Południowej), wywołany silną zwyżką cen w latach 2010-11, oraz spadek importu z krajów Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu wynikający ze spowolnienia gospodarczego. — W tym roku można spodziewać się korekty światowych cen wyrobów mleczarskich, zwłaszcza że w ostatnich dwóch latach szybko rosły, dochodząc do bardzo wysokich poziomów.

Jeśli jednak nie nastąpi drastyczne załamanie gospodarcze na świecie, to spadek cen nie powinien przekroczyć 10-15 proc. — mówi Jadwiga Seremak-Bulge, ekspert z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W jej ocenie, światowy popyt na wyroby mleczarskie będzie rósł jeszcze przez wiele lat, przez co ceny przetworów mleczarskich, mimo korekty, powinny pozostać wysokie.

— Spadek cen światowych odbije się na rentowności wielu polskich firm mleczarskich, co przełoży się z pewnością na spadek cen skupu mleka w naszym kraju — ocenia Jadwiga Seremak-Bulge.

Tymczasem ceny detaliczne wyrobów mleczarskich w Polsce w tym roku nie spadną. Eksperci spodziewają się ich wzrostu o 2,5-4 proc., w ślad za wzrostem kosztów produkcji i inflacją. Krajowy rynek mleczarski teoretycznie ma jeszcze przed sobą duży potencjał rozwoju. Maria Pawłowska z Agencji Rynku Rolnego podkreśla, że pod względem spożycia mleka Polacy znacznie odbiegają jeszcze od średniej unijnej, która sięga 350 litrów na osobę rocznie.

Tymczasem spożycie per capita w Polsce wynosi zaledwie 193 litry. Dla porównania w Skandynawii sięga 500 litrów. — W zakresie konsumpcji mleka w Polsce pozostało nam jeszcze dużo do zrobienia — przyznaje Marek Sawicki, minister rolnictwa.

Zaciskanie pasa

Mimo wszystko przedstawiciele branży narzekają, że jej rentowność netto jest niska (w pierwszym półroczu 2011 r. wyniosła średnio 2,3 proc.), i obawiają się dalszego spadku (w wyniku wzrostu kosztów i silnej konkurencji). W związku z tym nawet duże firmy myślą o oszczędnościach.

— Czekają nas trudne i niepopularne decyzje o zmniejszeniu liczby zakładów przetwórczych. Nie ma odwrotu od konsolidacji i wzrostu efektywności — mówi Edmund Borawski, prezes Mlekpolu, największej firmy mleczarskiej w Polsce. Spółdzielcza grupa z Grajewa, której obroty w 2011 r. wzrosły o 20 proc., do 3 mld zł, ma obecnie 12 zakładów.

Na razie zarząd firmy nie ujawnia szczegółów dotyczących planowanej optymalizacji produkcji, podkreślając, że jest dopiero na etapie analiz. Zamykania najmniej perspektywicznych zakładów Mlekpolu można się spodziewać dopiero po 2013 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / To będzie chudy rok dla mlecznej branży