To był debiut. A co dalej?

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 28-01-2005, 00:00

Rynek na wstępie ocenił wartość Zelmera na 273 mln zł. Zewsząd słychać jednak głosy, że to nieco zbyt drogo...

Od kursu 18 zł rozpoczął wczoraj giełdową karierę rzeszowski Zelmer, producent drobnego sprzętu AGD (odkurzacze, roboty kuchenne itp.). To o 36,36 proc. powyżej ceny z oferty publicznej (13,2 zł). A dla drobnych graczy, którzy dostali 2-proc. dyskonto, debiut oznaczał nawet 39,5 proc. zysku. Dla małych inwestorów nie były to jednak kokosy, bo ich zapisy na akcje zredukowano prawie w 99 proc.

Zadowolenie i stres

Tak wysoka wycena zaskoczyła wszystkich.

— To przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wrażenie jest miłe, ale z drugiej strony rodzi się stres, jak w tej sytuacji utrzymać, a następnie powiększać wartość spółki — komentuje debiut Andrzej Libold, prezes Zelmera.

Przyznał, że oczekiwał ceny o 15-18 proc. powyżej poziomu obowiązującego na rynku pierwotnym, a więc 15,10-15,50 zł. Tym bardziej że potwierdzały je analizy renomowanych instytucji finansowych. Również skarb państwa, który sprzedał w ofercie 85 proc. kapitału Zelmera, podobnie szacował jego wartość. Dariusz Witkowski, wiceminister skarbu, przyznaje, że od teoretycznej wyceny zastosowano naturalne przy ofercie publicznej dyskonto wysokości 10-12 proc. I tak wyszło 13,20 zł.

Debiut Zelmera skupił na sobie zainteresowanie większości giełdowych graczy. Po dwóch minutach handlu obroty podliczono na 50 mln zł, a do południa ich wartość podskoczyła do 130 mln zł. Kurs w początkowej fazie sesji zwyżkował, osiągając poziom 19 zł, potem jednak chłodna kalkulacja zaczęła brać górę nad emocjami. Na zamknięciu za akcje płacono 17,50 zł, najmniej w ciągu dnia.

Zagrały emocje

Specjaliści sugerują, że euforia obserwowana przy debiucie Zelmera na GPW to efekt splotu czynników mających podłoże raczej psychologiczne. Po pierwsze, zapisy w transzy inwestorów indywidualnych zostały zredukowane o blisko 98,7 proc., co jest rekordem w historii polskiej giełdy. Po drugie, o kupnie 619 akcji Zelmera tuż przed debiutem poinformował prezes spółki, zaraz po tym, jak okazało się, że fundusz z grupy Enterprise Investors objął pakiet 24,99 proc. kapitału. Zarówno Andrzej Libold, jak i Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors, deklarują chęć zwiększania zaangażowania.

— Wierzę w przyszłość spółki i wzrost jej wartości. Myślę o tym, aby zlikwidować inne dochodowe lokaty i zainwestować pieniądze w walory Zelmera — zapowiada Andrzej Libold.

Nie chciał jednak powiedzieć, czy wczorajsza cena jest dla niego obecnie interesująca.

Enterprise Investors nie kryje, że chce przejąć blisko 50 proc. kapitału rzeszowskiej firmy i szykuje się do ogłoszenia wezwania (musi jeszcze uzyskać zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd). Z naszych informacji wynika jednak, że fundusz nie zakładał tak wysokiej ceny, jaką obserwowaliśmy podczas debiutu.

Czyści jak łza

Andrzej Libold zapewnia, że po restrukturyzacji Zelmer prezentuje się coraz lepiej.

— Dajemy inwestorom spółkę czystą, bez złych zaszłości, które mogłyby wpływać na wyniki finansowe — zapewnia prezes.

Jeszcze przed trzema laty Zel-mer zanotował 19 mln zł straty, w ubiegłym roku zarobił już na czysto około 14,4 mln zł, a prognoza na ten rok mówi o 17 mln zł. W kasie spółki znajduje się około 65 mln zł, a nakłady inwestycyjne na lata 2005-07 zostały określone na 48,5 mln zł.

Prezes potwierdza, że chce pozytywnie zaskakiwać rynek danymi finansowymi i dywidendą. Na razie wiadomo, że w tym roku zarząd zarekomenduje wypłacenie akcjonariuszom przynajmniej 10 proc. ubiegłorocznego zysku. Na jedną akcję dałoby to nie mniej niż około 10 groszy.

Spółka chce skupić się obecnie na eksporcie na rynki wschodnie. Firma zamierza też zaistnieć w Ameryce Północnej. Tu z pomocą może przyjść Enterprise Investors, który ma tam dobre kontakty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy