To był imponujący październik

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 21-11-2006, 00:00

Produkcja przemysłowa przyspiesza, a doskonałe wyniki budowlanki dobrze wróżą inwestycjom.

Październikowa produkcja przemysłowa była wyższa niż przed rokiem o 14,6 proc. — wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Rynek spodziewał się nieco gorszego wyniku.

— Produkcja przemysłowa potwierdza, że gospodarka jest w fazie wyraźnego ożywienia — komentuje Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Dobrze prawie wszędzie

Dobry wynik produkcji wynika częściowo z efektu statystycznego —w październiku 2005 r. był o jeden dzień roboczy mniej niż w tym samym miesiącu 2006 r.. Jednak nawet po uwzględnieniu tego czynnika wzrost produkcji był wyraźny — wyniósł 12,5 proc.

Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku (FB), zwraca uwagę, iż dobre wyniki przedsiębiorstw nie są zasługą wybranych branż, lecz dotyczą większości sektorów. Według GUS, produkcja wzrosła w 25 (z 29) działach przemysłu. Największe wzrosty odnotowano w produkcji sprzętu telekomunikacyjnego, RTV i AGD (ponad 58 proc.), wyrobów metalowych i pozostałego sprzętu niemetalowego (ponad 25 proc.), wyrobów gumowych i z tworzyw sztucznych (blisko 21 proc.) czy samochodów (prawie 20 proc.).

— Widać, że w głównych gałęziach przemysłu wzrost jest silny. Druga pozytywna informacja dotyczy wysokiego wzrostu w budownictwie, który dobrze rokuje na przyszłość — uważa Marcin Mróz.

Produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się w stosunku do października 2005 r. o 28,6 proc., przy czym wzrost odnotowano we wszystkich grupach przedsiębiorstw. Najbardziej (o 54 proc.) wzrosła produkcja przedsiębiorstw przygotowujących teren pod budowę oraz zajmujących się wznoszeniem budynków i budowli (31,2 proc.).

— Widać, jak napływ funduszy unijnych, a także otwarcie się na unijne projekty drogowe wpływają na to, co dzieje się w gospodarce —zauważa Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku.

Ceny niestraszne

Według Marcina Mroza, utrzymywanie się dobrych tendencji w przemyśle i budownictwie daje nadzieję na zbliżoną do 5,5 proc. dynamikę PKB w IV kwartale.

— Jeśli tak się stanie, a są na to szanse, w całym 2006 r. wzrost gospodarczy może wynieść 5,4 proc. — uważa ekonomista FB.

W październiku obniżył się (z 3,6 proc. do 3,4 proc.) wskaźnik cen producentów, głównie ze względu na tańsze paliwa. Choć przewyższa on znacznie inflację, ekonomiści uspokajają, że nie jest to niebezpieczne zjawisko.

— Widać, że ceny są stabilne, z lekką tendencją wzrostową. Na razie jednak nie grożą nagłym wzrostem inflacji. Jeśli inflacja zacznie rosnąć, stanie się to za sprawą cen usług, a nie produktów — przewiduje Jacek Wiśniewski.

Jak przypomina Rafał Benecki, ekonomista ING, utrzymująca się duża różnica między dynamiką produkcji a realnym wzrostem funduszu płac powoduje, że wczorajsze dane nie powinny być dla RPP alarmujące.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu