To był trudny rok dla koncernu

Paweł Janas
opublikowano: 10-01-2007, 00:00

W 2006 r. Amerykanie sprzedali o 5 proc. aut mniej. Rynek ma się jednak nieco lepiej i zaczyna powolutku odżywać.

Ford to jedna z najpopularniejszych marek samochodów w Polsce. Rok 2006 nie był jednak dla firmy najłaskawszy. Amerykanie obronili piątą pozycję w rankingu najlepiej sprzedających się nowych samochodów osobowych. To niezłe miejsce, choć z pewnością firma zadowolona w pełni być nie może. Przez dwanaście miesięcy ubiegłego roku Ford sprzedał w Polsce 17,7 tys. sztuk, nieco ponad 5 proc. mniej niż w 2005 r.

Czekanie na premiery

— To był dla nas bardzo trudny rok. Rynek był bardzo niestabilny. Nie sprzyjał nam system podatkowy, a szczególnie brak podatku ekologicznego. W trudnej kondycji finansowej, podobnie zresztą jak u konkurencji, znajduje się wielu naszych dilerów — mówi Adam Kołodziejczyk, prezes Ford Polska.

Na pewno zaważył kryzys na rynku, ale ważne jest też to, że Ford nie miał w tym roku premier, które mogłyby radykalnie poprawić wynik. I jeszcze coś…

— Najbardziej dotkliwy był dla nas fakt, że z rynku schodziła obecna wersja Mondeo, co bardzo zmniejszyło nam wolumen sprzedaży — przyznaje szef polskiego Forda.

Jego zdaniem, ten rok i następne zapowiadają się dobrze. Dobrą sprzedaż modelu S-max wróży przyznanie mu tytułu Samochodu Roku 2007. Ford bardzo liczy ponadto na nową odsłonę modelu Mondeo. Do sprzedaży ma trafić wiosną. Wtedy też na naszym rynku powinien pojawić się zmodernizowany C-Max. W późniejszym terminie Ford zapowiada nowy model z segmentu SUV oraz nową wersję Fiesty. Przebojem ma się stać od 2008 r. następca Forda Ka, produkowany wspólnie z Fiatem w Tychach.

Kosmetyczna popraw(k)a

Cały polski rynek miał się w 2006 r. nieco lepiej niż Ford. Według firmy Samar, monitorującej krajowy rynek motoryzacyjny, Polacy kupili 239 tys. nowych aut osobowych, jedynie o 1,5 proc. więcej niż w 2005 r. Liderem rocznej sprzedaży została Skoda (28,8 tys. sztuk). Czesi wyprzedzili Toyotę (27,9 tys.) oraz Opla (24,9 tys.).

— Ten wynik daleki jest od oczekiwań, jednak zanotowany wzrost wynoszący 1,5 proc. jest iskierką dającą nadzieję na lepszą przyszłość. W ostatnim miesiącu sprzedaży salony samochodowe opuściło 21 581 aut, co oznacza 1,4 proc. wzrostu w stosunku do listopada 2006 r. W stosunku do grudnia 2005 r. sprzedaż była większa o 15,6 proc. — podkreśla Wojciech Drzewiecki, szef Samaru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu