To była oferta XXI wieku

Andrzej Stec
opublikowano: 29-10-2010, 00:00

Tylu chętnych na papiery

323 tys. Polaków przejmuje warszawską giełdę. Takiego popytu nie było przy dużo większych ofertach Tauronu i PZU

Tylu chętnych na papiery

GPW oznacza sporą

redukcję. Inwestor

indywidualny może liczyć

na 25 akcji wartych 1075 zł.

To był dzień ministra skarbu Aleksandra Grada.

— Pobiliśmy wszystkie możliwe rekordy. Akcjonariat obywatelski zatriumfował — cieszył się we czwartek minister, ujawniając na Uniwersytecie Warszawskim liczbę złożonych zleceń na akcje Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW).

Okazuje się, że prognozy "PB" sprzed kilku dni mówiące o 300 tys. zapisów w transzy detalicznej wcale nie były przestrzelone.

— Na akcje warszawskiej giełdy zapisało się 323 tys. Polaków. Cieszę się, że udało się zmobilizować tylu inwestorów — mówił Aleksander Grad.

Redukcja 75 proc.

Niestety, tak duża liczba chętnych na papiery GPW oznacza sporą redukcję. Inwestor indywidualny może liczyć tylko na 25 akcji wartych 1075 zł. Biura maklerskie przyjmowały zlecenia od drobnych inwestorów do środy. Można było zapisać się na maksymalnie 100 akcji po 43 zł każda. Papierów giełdy wartych około 1,1 mld zł (stanowią 63,8 proc. jej kapitału zakładowego) pozbywa się w ofercie skarb państwa. Zostawia sobie tylko 35 proc. akcji GPW i zapisy w statucie chroniące go przed utratą kontroli.

PZU i Tauron w tyle

Duże zainteresowanie akcjami giełdy robi wrażenie. Przypomnijmy, że w majowej, znacznie większej ofercie publicznej państwowego PZU wzięło udział "tylko" 250 tys. drobnych inwestorów, a w czerwcowym IPO energetycznego Tauronu — 230 tys. GPW ustępuje miejsce tylko ofercie Banku Śląskiego z 1994 r., w której wzięło udział blisko 800 tys. inwestorów. Ale to było w innym stuleciu...

Szał zakupów

Akcje GPW robią również furorę wśród instytucji. W czwartek składały one jeszcze deklaracje zakupu. Wyniki tzw. procesu book buildingu poznamy dziś.

— Dane, które ujawnimy, będą rewelacyjne — zapowiedział Aleksander Grad.

Według nieoficjalnych informacji popyt w transzy instytucjonalnej może nawet 20- -krotnie przewyższyć wartość zaoferowanych akcji. To tłumaczyłoby ruch ministerstwa, które w środę podwyższyło do 46 zł maksymalną cenę sprzedaży dla instytucji.

Ludwik Sobolewski, szef GPW, powiedział we wtorek, że zainteresowanie ofertą giełdy ze strony inwestorów instytucjonalnych jest na "ponadprzeciętnie wysokim poziomie". W czwartek szef naszego parkietu spotykał się z inwestorami w Paryżu.

— W londyńskim City i w Nowym Jorku już dawno nie widziano tak dużego zainteresowania inwestorów ofertą publiczną — relacjonował zmęczony Ludwik Sobolewski.

13-17 proc. zysku

Czy akcje giełdy dadzą zarobić? Przy takim popycie odpowiedź może być tylko pozytywna. W historii GPW akcje prywatyzowanej spółki przynosiły z reguły na inauguracyjnej sesji 13 proc. zysku. Podobną stopę zwrotu można było osiągnąć, kupując w ofercie publicznej akcje PZU. Gorzej było w przypadku debiutu Tauronu, choć cierpliwi inwestorzy mogą cieszyć się dzisiaj niemal 30-procentowym zarobkiem.

— Gdybym mógł się zapisać na akcje giełdy 20 lat temu, dzisiaj byłbym bardzo bogaty. Wtedy wartość księgowa GPW wynosiła zaledwie 10 mln zł. Do dzisiaj wartość giełdy wzrosła ponad 200 razy —rozmarzył się Wiesław Rozłucki, współzałożyciel i były prezes GPW. Zresztą, on również złożył zapis na 100 akcji w ofercie publicznej giełdy.

— GPW da sobie radę w przyszłości, choć nie jestem pewien, czy wzrost jej wartości będzie aż tak astronomiczny jak w ostatnich 20 latach —stwierdził Wiesław Rozłucki.

"PB" przeprowadził kilka dni temu ankietę wśród krajowych instytucji. Tak duży popyt obstawił tylko jeden z 15 pytanych analityków. Na debiucie obstawia on 17 proc. zysku (średnia z prognoz to 10 proc.). Ostateczną odpowiedź poznamy 9 listopada. Wtedy giełda zadebiutuje na swoim parkiecie.

Czas na BGŻ

Minister skarbu ma nadzieję, że rosnący w siłę akcjonariat obywatelski weźmie udział w kolejnych zbliżających się prywatyzacjach. Najbliżej parkietu stoi Bank Gospodarki Żywnościowej, duży holding nieruchomościowy oraz kilka spółek węglowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu