„To już panika na pełną skalę”. Rosja o krok od kryzysu walutowego?

Samospełniająca się przepowiednia cięgnie Rosję w kierunku kryzysu walutowego – ostrzegają analitycy cytowani przez Reutersa na stronie internetowej.

W piątek przed południem notowania rubla spadają o 1,5 proc., choć jeszcze przed 10.00 czasu polskiego zniżki przekraczały 4 proc. To oznacza przyspieszenie wyprzedaży rosyjskiej waluty. Rubel, który od początku roku stracił do dolara 30,8 proc. wartości, w tym tygodniu jest już na 9,5-procentowym minusie. Tymczasem dolarowy indeks giełdy w Moskwie RTS zanurkował chwilowo poniżej 1000 punktów. Przed południem wskaźnik spada o 1,2 proc., do najniższego poziomu od pięciu lat.

Notowania dolara amerykańskiego w rublach w ciągu ostatniego roku. Źródło: Bloomberg.

Oliwy do ognia dolało wycofanie się przez Bank Rosji w części interwencji na rynku walutowym oraz doniesienia o ponownym wybuchu walk na Ukrainie. Analitycy ostrzegają, że inwestorzy mogą być świadkami kryzysu walutowego, postępującego na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

„To już panika na pełną skalę. W takich momentach bank centralny powinien interweniować. Jeżeli to nie stanowi zagrożenia dla stabilności finansowej, to co nim jest?” – komentował w nocie do klientów Dmitrij Poliewoj, główny ekonomista na Rosję banku ING.

W środę Bank Rosji zmniejszył skalę dziennych interwencji do 350 mln USD dziennie, co inwestorzy uznali za rezygnację z prób umocnienia waluty. Instytucja zamierza upłynnić kurs rubla i za cel polityki przyjąć kontrolowanie inflacji. Tymczasem o kolejne 0,3 proc. spadają w piątek ceny ropy. Gdyby sprzedający utrzymali przewagę do końca dnia, byłoby to najniższe zamknięcie od 2010 r. Zdaniem ekonomistów dalsza presja na ceny ropy stworzy wyrwę w rosyjskim bilansie płatniczym.

- Choć do przeceny rubla przyczynia się zwiększenie ryzyka geopolitycznego, to jednak głównym jej motorem jest to, co robią gospodarstwa domowe, a to jest proces, który działa na zasadzie samospełniającej się przepowiedni – powiedział Reutersowi Maksim Korowin, analityk walutowy banku VTB Capital.

Według części specjalistów mimo gwałtownej przeceny rosyjska waluta nadal jest przewartościowana. Porównanie kursu rubla do walut partnerów handlowych Rosji przy uwzględnieniu zmian poziomu cen wskazuje, że jest on 1,5 proc. silniejszy niż przeciętnie w ciągu ostatnich 10 lat, wynika z danych Reutersa (wg banku JPMorgan od 2004 r. rubel umocnił się realnie aż o 50 proc.). Znaczne osłabienie rosyjskiej waluty jest konieczne, aby poprawić saldo handlu zagranicznego i tym samym zrównoważyć wpływ ucieczki kapitału, wywołanej przez sankcje nałożone przez Zachód, twierdzą eksperci, z którymi rozmawiał Reuters, w tym strateg banku UBS Manik Narain. Tymczasem traderzy obstawiają, że rubel osłabi się do końca przyszłego roku o kolejne 10 proc., wynika z notowań instrumentów pochodnych.

- Nominalnie w krótkiej perspektywie rubel może wydawać się tani. Ale w perspektywie kilkuletniej i po uwzględnieniu inflacji już tak nie jest – zauważa Yim Ash, analityk Standard Banku.

Notowania dolara amerykańskiego w rublach w ciągu ostatniego roku
Bloomberg
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, uk.reuters.com

Polecane