To mogła być pułapka

Katarzyna Płaczek
opublikowano: 28-08-2006, 00:00

Lekka zwyżka na piątkowym otwarciu rynku kasowego nie trwała długo. Gdy tylko inwestorzy zorientowali się w sytuacji, nastąpiła dość szybka i gwałtowna ewakuacja z długich pozycji. Przecena indeksu WIG20 wyglądała dość groźnie. Tym bardziej że liczba otwartych pozycji nie była mała (34 850). Istniało ryzyko, że to podaż zadecyduje o wybiciu z trwającej już drugi tydzień konsolidacji.

Wartość kontraktów na WIG20 spadła nawet poniżej 2900 pkt. Towarzyszył temu zdecydowany spadek liczby otwartych pozycji (LOP). Sytuacja została jednak, przynajmniej chwilowo, opanowana. Spadek indeksu został powstrzymany przy okrągłej barierze 2900 pkt. To jednak nie przekonało do końca graczy na rynku terminowym. Mimo niższych kursów i zerowej bazy nie znaleźli się chętni do odbudowywania pozycji, a LOP zmierzała w kierunku 34 tys. pozycji.

Nasz system doradza trzymanie krótkich pozycji ze stop lossem ustawionym dla indeksu przy 2930 pkt. Sygnał systemu został potwierdzony spadkiem indeksu poniżej 2900 pkt. Jednak obroty przy wybiciu były słabe. Trzeba więc liczyć się z tym, że w poniedziałek indeks może zawrócić. Jeśli tak się stanie, to posiadacze krótkich pozycji będą uciekać z rynku, tak jak w piątek uczynili to kupujący. Tym bardziej że rynek amerykański ostatnio do słabych nie należy. Po kiepskich danych, jakie opublikowano w minionym tygodniu, do wyprzedaży nie doszło. Aktualną barierą podażową dla indeksu S&P pozostaje 1300 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy