To nie koniec wzrostów na giełdach

PAP
04-01-2010, 00:00

Ceny akcji będą nadal rosły w przyszłym roku, a kontynuacja zwyżek będzie możliwa dzięki wzrastającym zyskom spółek. Tak uważa główny analityk od amerykańskiego rynku akcji w Bank of America/ Merrill Lynch David Bianco.

"Obecne wyceny na rynkach finansowych oddają stan, w którym znajduje się gospodarka. Ceny akcji uwzględniają już oczekiwania co do wzrostu gospodarczego w latach 2010 i 2011, chociaż co prawda w tej kwestii panuje wciąż spora niepewność" — powiedział Bianco w wywiadzie dla CNBC.

"Wydaje się jednak, że inwestorzy nie uwzględniają jeszcze tego, jak znacznie poprawiają się wyniki spółek w latach 2010 i 2011. Powinno to umożliwić kontynuację wzrostów w kolejnych kwartałach" — dodał.

Według eksperta wzrost zysków spółek powinien być możliwy, pomimo wciąż słabej kondycji amerykańskich konsumentów.

"Rola amerykańskich konsumentów i ich wpływ na stan światowej gospodarki oraz korporacji międzynarodowych jest przesadzona. Na poziom zysków spółek wchodzących w skład indeksu SP 500 większy wpływ mają wydatki korporacyjne oraz ceny surowców" — powiedział David Bianco.

A co ze stopami procentowymi w USA? Bianco uważa, że przyszły rok nie przyniesie podwyżki stóp.

"Uważamy, że Fed nie podniesie stóp procentowych w 2010 roku, ponieważ gospodarka amerykańska wciąż boryka się ze zbyt wieloma problemami, takimi jak wysokie bezrobocie czy też niskie wykorzystanie mocy produkcyjnych. Pierwsze podwyżki będą miały raczej miejsce dopiero na początku 2011 roku" — przewiduje analityk w Bank of America/ Merrill Lynch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To nie koniec wzrostów na giełdach