To prezydent nie mój - ale nas wszystkich

Nie popełnimy wielkiego błędu, zakładając, że w niedzielę o godz. 20.30 znakomita większość czytelników „PB” siarczyście zaklęła. Wszak środowiska biznesowe preferowały Donalda Tuska, i to nie na przykład 52:48, lecz 86:14. Poniedziałek jednak przyniósł otrzeźwienie. Powyborcze tąpnięcie złotego i obligacji zauważalne było tylko z samego rana. Zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego najbardziej nie może sobie darować młodzież, co widać w internecie, a czego nie warto cytować.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ