To rok bez korekt

Tomasz Hońdo, Quercus TFI
02-10-2017, 22:00

W 2017 r. rynki akcji nie doświadczyły solidnej korekty spadkowej.

W najgorszym momencie tego roku amerykański S&P 500 zaliczył spadek od szczytu do dołka o 2,8 proc. Gdyby do końca grudnia nie pojawiła się już żadna większa korekta, to byłby to rok najspokojniejszy nie od pięciu lat, nie od dziesięciu, nawet nie od piętnastu, lecz od 22, czyli od 1995 r. Licząc od tamtego roku do teraz, statystyczny rok przynosił zaś spadek od szczytu do dołka na poziomie średnio 15,4 proc.

Natomiast indeks rynków wschodzących osunął się zaledwie o 3,3 proc. Tak niska zmienność jest tu wręcz zadziwiająca. Od 21 lat nie było na rynkach wschodzących roku bez dwucyfrowej korekty spadkowej. Nawet w rekordowo spokojnym 1996 r. indeks w którymś momencie osunął się o 8,4 proc. W tym kontekście 3,3 proc. spadku w bieżącym roku wydaje się czymś niespotykanym. Jest jednak jedno ważne zastrzeżenie — rozważania na temat korekt nie dotyczą rodzimego indeksu małych spółek (sWIG80), który od tegorocznego maksimum zdążył już spaść o 9 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Hońdo, Quercus TFI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To rok bez korekt