To wino królów

Karolina Guzińska
07-05-2004, 00:00

Oliver Cromwell, Piotr Wielki, Katarzyna II... Możni tego świata kochali się w tokaju. Słusznie? Można się przekonać! Tokaj — miasteczko, gdzie tradycja produkcji wina sięga pradawnych czasów — zaprasza od 28 do 31 maja na trzeci festiwal win tokajskich. W programie — oczywiście degustacje wina z ponad 30 winnic z Tokaju i okolic, a także kiermasze sztuki ludowej, koncerty, wystawy wina oraz prezentacje gastronomiczne. No i wielki bal uliczny!

Tokaj leży u stóp Łysej Góry (Kopasz-hegy). Jedna z legend tłumaczy słodycz i słoneczny kolor tokaju. Wino zawdzięcza je łzom rusałki, szukającej narzeczonego, który wpadł do krateru. Wsiąkły one w glebę i w winorośle... A poważnie: wina z tego regionu są wyśmienite dzięki wulkanicznej glebie, ochronie pasma gór, południowym stokom, pogodzie sprzyjającej specyficznemu dojrzewaniu winogron, bliskości rzek Bodrog i Cisa (Tisza), szczepom Furmint, Hárslevelu, Sárga muskotály, Oremus, późnemu winobraniu, beczkom z Gönc i Szerednye oraz pleśni, pokrywającej piwnice. Winiarze od stuleci stosują te same sposoby produkcji wina Szamorodni, 3-6-puttonowego Tokaju Aszú, esencji aszú i nektaru. Słynne magnackie piwnice — rodziny Rakoczych w Tokaju i Sárospatak — można zwiedzać.

Więcej: www.magyarborokhaza.hu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / To wino królów