To woda na młyn lobby prawniczego

DI
opublikowano: 13-07-2010, 00:00

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej podkreślają, że podczas uchwalania ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, która wchodzi w życie już 19 lipca, nie przeprowadzono gruntownej analizy praktyki stosowania podobnych przepisów. Instytucja pozwu grupowego nie stanie się panaceum polskiego sądownictwa. Argumentem za jej wprowadzeniem nie jest też przyspieszenie postępowania sądowego poprzez wprowadzenie odrębnego postępowania grupowego.

 

Ustawa zakłada przymus adwokacko-radcowski oraz dopuszczalność ustalania wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników, co w praktyce oznacza wyższe od obowiązujących stawek opłaty za zastępstwo procesowe. W takich sprawach pozwany przedsiębiorca zmuszony jest godzić się na warunki ugody nie mające uzasadnienia ani faktycznego, ani prawnego. Chodzi tylko o to, by jak najszybciej zakończyć proces, będący źródłem zainteresowania mediów i przedstawiany w "złym świetle", czyli w sposób najatrakcyjniejszy dla ogółu. Należałoby ograniczyć instytucję pozwów grupowych do postępowania pozasądowego i znieść nie tylko przymus adwokacko-radcowski, ale ustanowić np. możliwość reprezentowania poszkodowanych wyłącznie przez organizacje konsumenckie.

 

Z drugiej strony przepisy powinny być tak skonstruowane, aby odnosiły się do zasad regulujących postępowanie pozasądowe. Chodzi o to, by pozwani przedsiębiorcy aktywnie i z należytą starannością brali w nim udział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu