Tobiszowski: w PE potrzebne argumenty m.in. na rzecz polskiego miksu energetycznego

  • PAP
opublikowano: 25-02-2019, 19:47

W Parlamencie Europejskim potrzebny jest silniejszy niż dotąd głos, przedstawiający argumenty na rzecz polskiego miksu energetycznego, gdzie jest miejsce zarówno dla węgla, jak i OZE - ocenia wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski (PiS), który zamierza startować w wyborach do europarlamentu.

W poniedziałek wiceminister, który ma być "dwójką" na śląskiej liście PiS (jej liderką będzie europosłanka Jadwiga Wiśniewska) przedstawił dziennikarzom motywy, jakie skłoniły go do ubiegania się o mandat w Parlamencie Europejskim.

Jak mówił, pierwsze rozważania dotyczące jego kandydatury pojawiły się przed rokiem, kiedy trwały przygotowania do szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, a także do cyklu konferencji pod nazwą Społeczny PRE_COP24, podczas których dyskutowano m.in. o polskim spojrzeniu na politykę klimatyczną i energetyczną.

"Wówczas, w gronie środowiska górniczego, regionalnego oraz naszych reprezentantów w Euracoal (europejskie stowarzyszenie producentów węgla - PAP) uznaliśmy, że powinniśmy zastanowić się nad tym, aby wykreować kogoś, kto byłby mocniejszym, branżowym reprezentantem naszego środowiska" - powiedział Tobiszowski, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

"Nic nie ujmując naszej dzisiejszej reprezentacji w parlamencie - chodzi o to, aby nasz głos był silniejszy, abyśmy mogli na korytarzach brukselskich postarać się propagować to, co wypracowaliśmy, chociażby podczas konferencji PRE_COP; abyśmy głośniej mówili i argumentowali, dlaczego mamy taki a nie inny miks energetyczny, jaka jest w nim rola odnawialnych źródeł energii, a jaka sektora wydobywczego, czy dlaczego chcemy energię jądrową" - mówił w poniedziałek dziennikarzom wiceminister.

Jego zdaniem, polscy przedstawiciele w europarlamencie muszą starać się skutecznie dotrzeć do europejskiej opinii publicznej z przekazem, że utrzymanie udziału węgla w krajowym miksie energetycznym nie jest sprzeczne z rozwojem odnawialnych źródeł, m.in. fotowoltaiki oraz energii wiatrowej na morzu i lądzie, pozostawiając także miejsce dla gazu i energii jądrowej.

Tobiszowski ocenił, że np. niemiecki miks energetyczny jest podobny do polskiego - z udziałem m.in. węgla brunatnego, choć ze znacząco większym niż u nas udziałem energii odnawialnej, którą jednak rozpoczęto tam budować znacznie wcześniej niż w Polsce.

"Aby można było bezpiecznie rozwijać OZE, musimy mieć w miksie energetycznym zabezpieczenie w tych surowcach, które mamy dostępne, jak węgiel i gaz" - wyjaśnił Tobiszowski, argumentując, że bez zabezpieczenia w odpowiedniej ilości źródeł konwencjonalnych, same źródła odnawialne nie wystarczyłyby do zbudowania stabilnego systemu energetycznego.

Wiceminister ocenił, że polskie argumenty są coraz bardziej słyszalne w Europie. Jak mówił, jeżeli będzie reprezentował śląskich wyborców w europarlamencie, głos optujący za zrównoważoną energetyką, opartą na różnych nośnikach - w tym węglu oraz OZE - zostanie wzmocniony.

"OZE wcale nie musi ścigać się z węglem" - przekonywał Tobiszowski, zapowiadając niebawem publikację raportu będącego pokłosiem zorganizowanej w resorcie energii konferencji "Sojusz węglowo-OZowy". Zapowiedział też nową ustawę dotyczącą energetyki wiatrowej, będącą obecnie na etapie konsultacji międzyresortowych.

"Aby uruchamiać energię odnawialną - wiatrową czy fotowoltaikę - musimy zbudować system, który będzie kompatybilny (...), ze stabilną, mocną rolą węgla kamiennego" - podsumował Tobiszowski, podkreślając, że polski głos w tej sprawie powinien być słyszalny także w Parlamencie Europejskim. Pomysł likwidacji kopalń węgla (ogłoszony przez partię Wiosna - PAP) uznał za "niedojrzały", wskazując, iż likwidacja kopalni nie oznacza, że węgiel przestanie być potrzebny w energetyce. Ocenił, że oznaczałoby to oddanie rynku węglowi z importu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy