Torfarm dopiął zakup Prospera

Agnieszka Berger
opublikowano: 17-04-2009, 00:00

Torfarm zyskał udział w rynku, Prosper silnego partnera. Wszyscy zadowoleni? Prawie. Rozczarują się ci, którzy grali na wezwanie.

Spółki liczą na 15 mln zł rocznych korzyści

Torfarm zyskał udział w rynku, Prosper silnego partnera. Wszyscy zadowoleni? Prawie. Rozczarują się ci, którzy grali na wezwanie.

Kazimierz Herba, główny akcjonariusz Torfarmu, ma powody do zadowolenia. Plan zdobycia 30 proc. udziałów w rynku hurtu aptecznego grupa zrealizowała szybciej niż się spodziewano. Połączenie z Prosperem, warszawskim dystrybutorem leków stanowiącym czwartą siłę na rynku, do którego analitycy od dawna zachęcali obie giełdowe spółki, stało się faktem. Wczoraj łączące się firmy ogłosiły zawarcie umowy inwestycyjnej. W jej wyniku Torfarm, który już wcześniej po cichu skupił prawie 15 proc. akcji Prospera (zapewniających niespełna 5 proc. głosów), stanie się właścicielem ponad 67 proc. akcji (i ponad 89 proc. głosów) stołecznego hurtownika.

Zawiła operacja

Transakcja jest tak skonstruowana, że Tadeusz Wesołowski, kontrolujący Prosper głównie za pośrednictwem FTP Foundation, dostanie solidną premię za pozbycie się większościowego pakietu. Jednak drobni inwestorzy, którzy — licząc na ogłoszenie wezwania przez Torfarm — kupowali akcje Prospera za ponad 7,50 zł, będą musieli przełknąć gorzką pigułkę. Torfarm przeprowadzi wykup akcji, ale za każdy walor zaoferuje tylko 5 zł. To minimalna cena, jaką inwestor może zaproponować sprzedającym. Zgodnie z umową inwestycyjną Tadeusz Wesołowski wraz z żoną odpowiedzą na wezwanie Torfarmu, sprzedając należące do nich bezpośrednio walory Prospera. Będzie to jednak tylko 21,6 proc. udziałów w warszawskiej spółce. Resztę firma Kazimierza Herby przejmie, kupując udziały Oktogon Investment, spółki należącej do fundacji FTP kontrolowanej przez rodzinę Wesołowskich, bezpośredniego udziałowca Prospera. Ten pośredni zakup oznacza wycenę jednej akcji przejmowanego hurtownika na ponad 20 zł.

Łącznie na zakup akcji wynikający z umowy inwestycyjnej Torfarm wyda 64 mln zł. Pierwsza rata płatności dla FTP wyniosła blisko 50 mln zł. Jednak ponad 26 mln zł wróci do spółki, bo fundacja obejmie 470 tys. nowo wyemitowanych akcji toruńskiej grupy po 56 zł za walor. Umowa przewiduje jeszcze drugą ratę, jednak Torfarm liczy na to, że… jej nie zapłaci.

— Do zapłacenia drugiej raty będziemy zobowiązani w 2013 r., jeśli wartość rynkowa akcji Torfarmu będzie wówczas niższa niż 101,2 zł. Płatność pokryje ewentualną różnicę. Mogliśmy sobie pozwolić na udzielenie takiej gwarancji, bo o wzrost wartości naszych akcji jesteśmy spokojni — zapewnia Piotr Sucharski, prezes Torfarmu.

Jest o co walczyć

Spółka szacuje, że synergia wynikająca z połączenia sił obu hurtowników, przyniesie 15 mln zł rocznych korzyści.

— 15 mln zł w skali roku zyskamy na zwiększeniu marży detalicznej w grupie Prosper o 1 proc. 4 mln zł wyniosą dodatkowe przychody reklamowe, które uzyskamy dzięki dotarciu do aptek współpracujących z Prosperem. Kolejne 9 mln zł przyniesie spodziewane zwiększenie marży brutto w grupie o 0,15 proc. w wyniku efektu skali. Koszty związane z uzyskaniem synergii, głównie integracja systemów informatycznych, wyniosą 10 mln zł rocznie, a koszty finansowe —3 mln zł — wylicza Piotr Sucharski.

Prezes zastrzega, że na razie grupa nie planuje restrukturyzacji związanej z połączeniem. Torfarm i Prosper będą funkcjonowały jako oddzielne handlowe ramiona grupy. Na giełdzie pozostanie Torfarm, który wkrótce zmieni markę . Stara marka pozostanie w należącej do grupy spółce sprzedażowej. Obecny Torfarm ma docelowo pełnić rolę holdera. Firma nie zdecydowała jeszcze, czy utrzyma dwa różne programy lojalnościowe, w ramach których współpracują z aptekami Torfarm i Prosper. Uczestniczy w nich ponad 2,6 tys. aptek. Czytaj więcej str.

24

Pożyjemy, zobaczymy

Wwyniku połączenia Torfarmu z Prosperem nasza pozycja na rynku się nie zmieni. Układ sił będzie podobny, a konkurencja, w której będzie uczestniczyło mniej podmiotów, z pewnością nie będzie trudniejsza. Czas pokaże, czy będzie to miało wpływ na nasze relacje z aptekami nienależącymi do PGF, z którymi współpracujemy w ramach programu lojalnościowego "Dbam o zdrowie". Obecnie jest ich ponad 1800.

Na szybkie korzyści w postaci zwiększonych marż — dzięki lepszym warunkom uzyskiwanym od producentów — na miejscu Torfarmu raczej bym nie liczył. To przede wszystkim kwestia jakości oferty, sprawności logistyki, palety usług dodatkowych. Trzeba też pamiętać, że producenci wcale nie są zachwyceni konsolidacją na rynku hurtowej dystrybucji.

Teraz Torfarm ma przed sobą trudny proces integracji. W jej wyniku nie zawsze uzyskuje się rezultat 2 + 2 = 4. Znamy to z własnego doświadczenia, bo PGF przechodziła proces konsolidacji w latach 1998-2000. Pożyjemy, zobaczymy.

Jacek Dauenhauer

wiceprezes Polskiej Grupy Farmaceutycznej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu