Totmes zarobi na obrazach i monetach

Magdalena Graniszewska
22-09-2009, 00:00

Inwestowanie to sztuka, szczególnie w sztukę. Szczęścia na tym rynku szuka inwestycyjna grupa Totmesu.

Inwestowanie to sztuka, szczególnie w sztukę. Szczęścia na tym rynku szuka inwestycyjna grupa Totmesu.

Do giełdowego portfela inwestycyjnej grupy Totmesu dołączyły wczoraj Art New Media, notowane na NewConnect. Totmes kupił 9,99 proc. akcji za 0,73 mln zł, stając się udziałowcem spółki inwestującej w sztukę, zarządzającej znaną galerią przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i wydającej magazyn sztuka.pl.

— To pierwsza inwestycja kapitałowa naszego funduszu Totmes Passion. Do tej pory inwestował w dzieła sztuki i numizmaty. Wciąż będzie się tym zajmował, ale drugim filarem będą inwestycje w spółki zajmujące się sztuką — mówi Piotr Chmielewski, prezes i akcjonariusz grupy Totmes.

Totmes Passion to jeden z 13 funduszy zależnych grupy Totmesu. Inwestują m.in. w IT, nieruchomości i finanse. Przyszedł czas na sztukę.

— W Polsce jest sporo osób, które zarobiły potężne pieniądze i szukają sposobu na to, żeby się wyróżnić. Wśród nich są inwestorzy grupy Totmes — wyjaśnia Piotr Chmielewski.

Totmes Passion zainwestował do tej pory 3 mln zł w kolekcje numizmatyczne, obrazy, plakaty i rzeźby. Za najdroższy obraz w zbiorach zapłacił 200 tys. zł, a za najdroższą monetę — 116 tys. zł (wystawi ją wkrótce na aukcji za grubo ponad 200 tys. zł).

Piotr Chmielewski podkreśla, że choć inwestycje na rynku sztuki wiążą się z pewnym ryzykiem (np. mała płynność), to chętnie lokuje na nim również własne pieniądze.

— Po pierwsze, doradzają nam uznani specjaliści i marszandzi, m.in. Katarzyna i Justyna Napiórkowskie, czy Carmen Tarcha wraz z zespołem historyków sztuki. Po drugie, na razie inwestuję w pewniaki, czyli wielkie nazwiska. Po trzecie, pasja do sztuki pozwala poznać ludzi, do których w innych okolicznościach trudno dotrzeć — mówi Piotr Chmielewski.

O zasadności ostatniego argumentu świadczy inwestycja w Netmedia.

— Przy tworzeniu kolekcji numizmatycznych współpracowaliśmy z Dariuszem Leśniakiem, twórcą portalu e-monety.pl i akcjonariuszem Netmediów. Potem odsprzedał nam swój pakiet — informuje Piotr Chmielewski.

Totmes Passion jest obecnie na etapie budowy kolekcji i nie myśli o sprzedaży swoich zbiorów.

— Na razie sprzedaliśmy jeden obraz, z 20-procentowym przebiciem. Obraz był u nas tydzień. Wkrótce sprzedamy też część kolekcji numizmatycznej wycenianej — według ceny nabycia — na 500 tys. zł — mówi Piotr Chmielewski.

Totmes Passion ma też apetyt na inne segmenty rynku alternatywnych inwestycji.

— Myślę o wejściu w segment zabytkowych sportowych samochodów. Sondujemy też rynek win — mówi Piotr Chmielewski.

Magdalena Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Totmes zarobi na obrazach i monetach