Tradycyjny klient z gotówką

Rozmawiał Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 28-11-2019, 22:00

W krajach arabskich terminal płatniczy jest prawie w każdym sklepie, ale Arabowie i tak najbardziej lubią płacić gotówką — mówi Wojciech Bolanowski, lekarz, filozof, bankowiec, od trzech lat pracujący w bankach w krajach arabskich

„PB”: Czym się płaci w krajach arabskich? Petrodolarami czy elektronicznymi środkami płatności?

Wojciech Bolanowski: Każdy kraj ma swoją własną walutę. To nie jest strefa euro, więc rynek jest bardzo rozdrobniony. Wszystkie waluty są na sztywno związane z dolarem, więc można powiedzieć — płaci się petrodolarami.

Czyli płaci się jednak gotówką, a nie kartą?

Tradycyjni klienci, którzy zresztą mają najwięcej gotówki, poważni ojcowie rodzin, mają przy sobie gotówkę i preferują ten sposób płatności. Z drugiej strony jest to bardzo nowoczesny, rozwinięty technologicznie region i wszystkie nowe narzędzia płatnicze są tam dostępne. Terminale kartowe są w nawet najmniejszym sklepiku. Nasycenie nimi jest nawet większe niż w Polsce.

Czy to zasługa działalności jakiejś lokalnej rady rozwoju płatności elektronicznych?

Sprawcą tego sukcesu jest, przynajmniej w Arabii Saudyjskiej, centralny urząd, który łączy w sobie funkcje banku centralnego, mennicy, bo drukuje też pieniądze, regulatora, czyli KNF-u, a także switcha bankomatowego, krajowego switcha kartowego. Słowem — w jednym urzędzie jest wszystko.

To są terminale klasyczne czy zbliżeniowe?

Klasyczne. Przez długi czas urzędy monetarne Bliskiego Wschodu w trosce o bezpieczeństwo klientów i blokowały kartowe transakcje internetowe kartami i nie zezwalały na transakcje zbliżeniowe. Trend się zmienił, emiraty w ciągu trzech lat uzyskały bardzo wysoką penetrację terminali zbliżeniowych, myślę, że około 90 proc. Arabia Saudyjska w tym roku podjęła taką decyzję. Jest to bardzo scentralizowany kraj, więc w ciągu dwóch, trzech lat płatności zbliżeniowe będą tam bardziej popularne niż u nas, mimo że nasze tempo jest też oczywiście godne podziwu.

Innowacje są inicjowane przez państwo. Czy klienci też są otwarci na innowacje?

Są dwa motory innowacji: państwo i urzędy państwowe, które chcą skorzystać z nowych technologii, zainwestować przysłowiowe petrodolary w rozwój państwa, kraju, społeczeństwa, w tym rozwój technologiczny. Drugim motorem są klienci, których charakteryzujebardzo wysoka akceptacja dla telefonii komórkowej, mediów społecznościowych, nowych technologii związanych z mobilnością. Tym niemniej jeżeli chodzi o finanse, to jest dużo gotówki w obiegu, nie ma bardzo dużego dążenia do tego, żeby finanse były w telefonie. Rodziny saudyjskie czy emirackie są bogate, a pieniądz jest kumulowany w starszych pokoleniach. Głowa rodziny rozdziela te pieniądze i to ona często decyduje o tym, w jaki sposób reszta korzysta tych pieniędzy, czyli np. daje młodzieży po prostu gotówkę.

I w ten sposób kupują gry na telefony?

To się odbywa albo w obrębie planów komórkowych, czyli billingu, albo za pomocą zdrapek w marketach do appstore’ów. Nie ma problemu z rejestracją karty kredytowej czy to w appstor, czy w Google Playu. Karty kredytowe są narzędziem płatniczym w e-commerce.

Mimo że są to kraje islamskie i tam obowiązują zasady islamskiej bankowości?

No tak, karta kredytowa jest tam rzeczywiście trochę podejrzanym produktem, ale nie ze względu na swoje funkcje płatnicze, tylko ze względu na kredyt. Natomiast są mechanizmy, dzięki którym umowę o kartę kredytową i kredyt banki zapisują w ten sposób, że ona jest zgodna z zasadami szariatu, co akceptują specjalne rady szariatowe przy bankach. Bliski Wschód jest w połowie drogi między światem Zachodu a Chinami. Właściwie jest bliżej Azji za sprawą milionów pracowników z Indii czy Pakistanu.

Czy WeChat i inne rozwiązania płatnicze mają jakiś wpływ na przyzwyczajenia płatnicze Arabów?

Światy tych dwóch społeczności mieszają się w niewielkim stopniu. Mamy obok siebie europejskie czy zachodnie rozwiązania, karty płatnicze, regularne rachunki bankowe, kredyty, hipoteki, również emerytury, inwestowanie długookresowe oraz rozwiązania przywożone przez zagranicznych pracowników z Indii, Pakistanu, także z Filipin oparte na klasycznych przekazach pieniężnych, ale też telefony komórkowe. Tam jest i Alipay, i WeChat Pay, i cyfrowe portfele, które bardzo się rozwijają również lokalnie, gdyż uruchamiają je miejscowe telekomy i banki. To są właśnie narzędzia skierowane do tego segmentu klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu