Trafione inwestycje

Urszula Światłowska
08-12-2004, 00:00

Liderem na Lubelszczyźnie została Elektrociepłownia Lublin, która dzięki przemyślanym wydatkom stała się zakładem na miarę XXI wieku.

W 1973 r. zapadła decyzja o budowie drugiego źródła ciepła dla Lublina. Trzy lata później powołano do życia Zespół Elektrociepłowni Lublin, w skład którego weszły istniejąca wcześniej EC I i nowa elektrociepłownia na Wrotkowie — EC II. Powstawała etapami — najpierw w 1976 r. — uruchomiono dwa kotły wodne WP-70, trzy lata później zaczął działać pierwszy z kotłów WP-120. W 1986 r. uruchomiono czwarty i ostatni kocioł.

Przełomowe zmiany

Zmiany rozpoczęły się w latach 90., najpierw zlikwidowano w 1993 r. EC I, dwa lata później — EC Lublin-Wrotków z państwowej firmy przeistoczyła się w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Stara część elektrowni wytwarza ciepło w pyłowych kotłach wodnych. W 2002 r. otworzono blok parowo-gazowy, który pozwolił na wytwarzanie tańszej i czystszej energii.

— Budowa bloku parowo-gazowego to jedno z największych naszych osiągnięć. Stał się on podstawowym źródłem ciepła i energii elektrycznej dla Lublina. Oddając go do eksploatacji nie tylko zapewniliśmy bezpieczeństwo energetyczne miastu, ale też obniżyliśmy o prawie 8 proc. ceny za ciepło — zapewnia Mieczysław Michalski, prezes EC Lublin Wrotków.

Elektrociepłownia ma blisko 75-proc. udział w lokalnym rynku energii, druga lubelska elektrociepłownia EC Megatem — niecały 25-proc.

W tym roku EC Lublin-Wrotków uzyskała pozwolenie zintegrowane na eksploatację instalacji do spalania paliw w przemyśle energetycznym. Zapewnia to firmie działalność na najbliższe 10 lat.

Nie tylko energia

EC Lublin-Wrotków nie musi obawiać się unijnych przepisów chroniących środowisko. Najpierw wprowadziła rozwiązania, które zmniejszyły emisję tlenków azotu o prawie 40 proc. Potem wymieniono elektrofiltry na wydajniejsze filtry tkaninowe i wybudowano na dwóch kotłach wodnych instalacje odsiarczania spalin.

— Efektem prowadzonych przez nas działań jest zmniejszenie emisji pyłu i gazów szkodliwych oraz ilości odpadów paleniskowych o 80 proc. — zaznacza Mieczysław Michalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Światłowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy