Czytasz dzięki

Transakcje akcjami PKN Orlen sztucznie zawyżyły obroty na GPW

(Artur Szymański)
opublikowano: 24-08-2005, 17:27

Środa nie przyniosła ożywienia sennej atmosfera na warszawskiej giełdzie. Do trzeciej sesji tygodnia, podobnie jak do pięciu poprzednich, można podejść z przymrużeniem oka. Nic wielkiego się nie wydarzyło. Obroty wzrosły, ale tylko na niby. W rzeczywistości bowiem, wyższa wartość handlu to efekt „tasowania” się pakietami akcji przez znaczących inwestorów największych spółek.

Środa nie przyniosła ożywienia sennej atmosfera na warszawskiej giełdzie. Do trzeciej sesji tygodnia, podobnie jak do pięciu poprzednich, można podejść z przymrużeniem oka. Nic wielkiego się nie wydarzyło. Obroty wzrosły, ale tylko na niby. W rzeczywistości bowiem, wyższa wartość handlu to efekt „tasowania” się pakietami akcji przez znaczących inwestorów największych spółek. Pierwsze skrzypce zagrał PKN Orlen… w ostatniej sekundzie sesji.

Czarna seria niemocy inwestorów na warszawskiej giełdzie trwa. Tak małej rozpiętości wahań WIG20 jak w ostatnich pięciu dniach, nie było od bardzo dawna. Indeks buja się bowiem w niezwykle wąskim przedziale 2188-2228 pkt. Maksimum od minimum dzieli więc raptem odległość 1,8 proc. Żeby było śmieszniej, wskaźnik koniunktury wpadł ostatnio w tendencję do przeciwstawnych ruchów na kolejno następujących po sobie sesjach.

Zwłaszcza dobrze widoczne jest to przy zestawieniu wykresów z wtorku i środy. Drugiego dnia tygodnia WIG20 przez większą część sesji tracił na wartości, ale na finiszu straty udało się odrobić. Z kolei w środę indeks utrzymywał się na plusie, lecz w końcówce oddał dorobek. Na wykresie świecowym powstały więc świece o płaskich korpusach, lecz przeciwnie skierowanych cieniach. W takiej sytuacji inwestorzy mają prawo poczuć dezorientację.

Co gorsze, dreptaniu w miejscu towarzyszy dawno nie notowana mała aktywność inwestorów. Potwierdza się więc brutalna prawda, że bez zaangażowania inwestorów zagranicznych, nasz rynek skazany jest na dryfowanie. Niestety, nie sposób przewidzieć kiedy zagranica znów zacznie „mieszać” na GPW. To po prostu nieprzewidywalne. Nie ma wyjścia, trzeba przeczekać ten niekorzystny okres letniej kanikuły.

Środowy handel akcjami spółek z WIG20 podsumowano na 470 mln zł. Na pierwszy rzut oka można by stwierdzić ożywienie w porównaniu do poprzednich sesji. Nic z tego. Wartość tę sztucznie zawyża obrót walorami PKN Orlen. W ostatnich sekundach notowań przez giełdę przeszły umówione olbrzymie transakcje o łącznym wolumenie wymiany 1,1 mln sztuk po cenie 53 zł za walor. Wygenerowało to obrót około 120 mln zł. Łączny obrót akcjami rafinerii z całego dnia policzono na 193 mln zł.

Umówione transakcje przeprowadzone zostały także w przypadku Pekao SA, z których największa opiewała na około 30 mln zł. Wśród pozostałych gigantów rynku obroty w większym niż mniejszym stopniu były wynikiem zmagań popytu z podażą i kształtowały się w przedziale 25-40 mln zł.

Najmocniej ucierpiał kurs Netii tracąc 3,7 proc. Netia Mobile poinformowała, że w rozwój sieci telekomunikacyjnej w standardzie UMTS zainwestuje ponad 650 mln euro. Spośród wszystkich spółek najwyżej wzbił się kurs Techmeksu (+11,7 proc.) po podpisaniu kontaktu o wartości 20 mln zł z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Minimalnie podrożały akcja Grupy Lotos, której spółka zależna zawarła przedwstępną warunkową umowę zakupu sieci stacji paliw ESSO w Polsce od ExxonMobil Poland. Cena netto nabycia zorganizowanej części przedsiębiorstwa wynosi 278,5 mln zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane