Trójkąt bermudzki energetyki

Puls Biznesu, Partnerem publikacji jest: InnoEnergy
16-05-2018, 22:00

Kiedy mówimy o polityce energetycznej, jesteśmy w trójkącie, który tworzą klimat, bezpieczeństwo i rynek.

Kiedy mówimy o polityce energetycznej, jesteśmy w trójkącie, który tworzą klimat, bezpieczeństwo i rynek. Filip Grzegorczyk, prezes Tauron Polska Energia, w trakcie sesji „Energetyka w Europie. Dylematy i wyzwania” podkreślał, że trudno nie zadać pytania, który z tych trzech elementów jest absolutnie najważniejszy. Według ministra, dla Komisji Europejskiej klimat jest najważniejszy. Jednak bezpieczeństwo energetyczne ma także fundamentalne znaczenie.

SKOMPLIKOWANA UKŁADANKA:
Zobacz więcej

SKOMPLIKOWANA UKŁADANKA:

Uczestnicy dyskusji „Energetyka w Europie. Dylematy i wyzwania” przeanalizowali skomplikowaną sytuację sektora energetycznego w Polsce, który musi stawić czoła takim wyzwaniom, jak troska o środowisko, zapewnienie bezpieczeństwa dostaw i konkurencyjne warunki gry rynkowej. FOT. RAFAŁ KLIMKIEWICZ/EDYTOR

Z kolei Henryk Baranowski, prezes Polskiej Grupy Energetycznej zwrócił uwagę, że część elektrowni węglowych osiągnęła taki wiek, że wkrótce zostaną wyłączone. Co jednak z ciągłością dostaw i ceną energii — pytał szef PGE.

Dodawał także, że przedstawiciele sektora energetycznego zdają sobie sprawę z toczących się na rynku europejskim gier interesów, których celem jest sprzedanie Polsce technologii lub energii elektrycznej.

Węgla bronił Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej i zarazem prezydent Euracoal.

— Dylemat trójkąta: klimat, bezpieczeństwo, rynek szybko rozstrzygnęłyby dwa dni bez prądu — mówił Tomasz Rogala.

Zarówno szefowie polskich spółek, jak i minister energii Krzysztof Tchorzewski akcentowali wieloletnie zależności od Rosjan, zapóźnienie i odrębność polskiego miksu oraz prawo do znalezienia własnej drogi dla osiągnięcia celów polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

Szukanie innowacji

Zupełnie inne spojrzenie reprezentowali przedstawiciele zachodnich firm energetycznych. Mateo Marini z ABB Group w Europie i Diego Pavia, prezes InnoEnergy, mówili więcej o innowacjach, cyfryzacji i nowoczesnych technologiach.

— To tutaj powstają rozwiązania wyłapujące puste miejsca w sieci energetycznej. Polska prowadzi w Europie. Gratuluję 33 klastrów. Macie wszystkie aktywa, świetnych, wykształconych ludzi, którzy pozwolą wykorzystać to, co oferuje pakiet energetyczny UE. W Polsce powstają nowe firmy. Zainwestowaliśmy po 100 mln EUR w Polsce, Estonii i na Litwie. Nasze inwestycje będą sprzyjać temu, by życie było prostsze — mówił Diego Pavia.

Dylematy polskiej energetyki inaczej widział także poseł Parlamentu Europejskiego Claude Turmes.

— Często gdy w Brukseli mówimy o innowacjach, mam wrażenie, że jest tak, jakby nadal istniał Związek Radziecki, a Europa była podzielona. Przestańmy. Innowacje przyjdą nie tylko ze Skandynawii czy krajów zachodnich. One przyjdą z Estonii czy z Polski. Wiem, że budujecie najbardziej zaawansowane autobusy Solaris. Będziecie świetną lokalizacją dla nowoczesnych firm — mówił europoseł.

Przyznał, że OZE były kiedyś drogie, ale teraz sytuacja jest zupełnie inna.

— Brytyjczycy i Duńczycy zainwestowali dużo więcej np. w elektrownie na morzu. A Niemcy stworzyli tak ogromny rynek na panele fotowoltaiczne, że ich produkcją zainteresowali się Chińczycy i ceny spadły. To nie jest miłe, gdy 30 z 36 najbardziej zanieczyszczonych europejskich miast leży w Polsce. W rozwiązaniu tego problemu i poprawie wizerunku Polski może pomóc elektromobilność — mówił Claude Turmes.

Węgiel bez szans

Gdy Krzysztof Tchórzewski wyraził nadzieję, że katowicki szczyt klimatyczny COP24 da nam szansę na przedłużenie życia energetyki węglowej, Claude Turmes rozwiał te złudzenia.

— Zdecydują fizyka, gospodarka i polityka. Szczyt tutaj dowiedzie, że zwycięży fizyka i w połowie wieku — w 2050 r. — emisja CO2 będzie musiała zostać ograniczona do zera. Jeżeli chodzi o gospodarkę, jestem zaskoczony, gdy słyszę o wysokich kosztach OZE. Energia odnawialna staje się tańsza niż jakakolwiek inna. Można ewentualnie dyskutować o tym, jaka będzie ekonomiczność elektrowni węglowej, która po 2050 r. będzie pracowała 2000 godzin w roku. W Unii Europejskiej zdecydowano, że to gaz zapewni najelastyczniej rezerwę w elektrowniach, a więc do 2050 r. właśnie elektrownie gazowe powinny uzupełniać energetykę odnawialną — mówił Claude Turmes.

Dodał on, że na COP24 stanie się jeszcze bardziej oczywiste niż teraz, że węgiel kamienny nie ma przyszłości.

— Wiem, że trudno to powiedzieć szczególnie tutaj, na Śląsku. Dlatego w polityce musimy mieć liderów, którzy będą w stanie to zrobić — podsumował europoseł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, Partnerem publikacji jest: InnoEnergy

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Trójkąt bermudzki energetyki