Trudno będzie powtórzyć zyski za 2011 r.

Jacek Iskra
opublikowano: 23-05-2012, 00:00

Drugi rok kalendarzowy w historii Jastrzębskiej Spółki Węglowej jako firmy publicznej zapowiada się na trudniejszy niż 2011.

W ubiegłym roku węglowa spółka z Jastrzębia-Zdroju zarobiła rekordowe 2,08 mld zł. Jak tłumaczą analitycy, tak wysoki wynik był możliwy dzięki osłabieniu złotego do dolara, co zrekompensowało spadek cen węgla na rynkach międzynarodowych. Pomogły też jednorazowe czynniki, które podbiły zysk operacyjny o 604 mln zł.

— W kolejnych kwartałach spółkę czeka jednak znaczące pogorszenie rentowności — przewiduje Franciszek Wojtal, analityk Millennium DM.

Bez szans na powtórkę

Pogorszenie rezultatów było już widać w pierwszym kwartale. Wyższa podaż koksu — związana m.in. z odbudową infrastruktury po ubiegłorocznych powodziach w australijskim stanie Queensland oraz wzrost produkcji koksu w Mongolii, największym dostawcy tego surowca dla Chin — a tym samym spadek cen na rynkach światowych już dały się we znaki polskiej firmie. W pierwszych trzech miesiącach tego roku JSW zarobiła na czysto 495 mln zł. To o ponad 110 mln zł mniej niż rok wcześniej i niespełna połowę tego, co w ostatnim kwartale 2011 r.

— Spodziewam się, że w całym 2012 r. rynek węgla koksującego pozostanie słaby. W perspektywie średnioterminowej spodziewam się nadpodaży,która dalej będzie wywierała presję na ceny węgla — uważa Maciej Hebda, analityk Espirito Santo Investment Bank (BESI).

Obecnie ceny węgla koksującego na światowych rynkach oscylują wokół 200 USD za tonę. Według analityków, mogą jednak spaść nawet do 150 USD. Zdaniem analityków, nie ma więc szans na to, by JSW powtórzyła ubiegłoroczne rezultaty. Średnia prognoz zysku netto w całym 2012 r. dla spółki to 1,38 mld zł, co oznacza spadek o jedną trzecią rok do roku. Nic więc dziwnego, że większość biur maklerskich zaleca sprzedaż akcji spółki. Ceny docelowe z ostatnich rekomendacji mieszczą się w przedziale 82,8-105 zł. We wtorek na GPW za akcje firmy płacono 91 zł.

Bronić się dywidendą

Przed spadkiem cen węgla JSW próbuje się bronić, zwiększając produkcję.

— Zwiększonym wolumenem produkcji bronimy się przed spadkiem przychodów, bo ceny spadły. Nie mamy na nie większego wpływu — wyjaśnia Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

By utrzymać przychody na porównywalnym poziomie jak w 2011 r., JSW idzie w kierunku maksymalizacji wielkości produkcji węgla. Tegoroczny plan zakłada roczną produkcję w wysokości 13,3 mln ton, wobec 12,7 mln ton w 2011 r. Do 2015 r. produkcja ma wzrosnąć do 14 mln ton rocznie.

— Przy cenach węgla koksowego powyżej 200 USD za tonę JSW jest w stanie stabilnie działać, generować fundusze m.in. na inwestycje i dywidendę — dodaje Jarosław Zagórowski.

Właśnie perspektywa dywidendy jest jednym z czynników podtrzymującym kurs JSW na giełdzie. Na zaplanowanym na przyszły czwartek walnym zgromadzeniu akcjonariusze mają się zająć propozycją zarządu, by na premię dla akcjonariuszy przeznaczyć 631,7 mln zł, czyli blisko 30 proc. ubiegłorocznego zysku. Nie wiadomo, jak w sprawie proponowanej wypłaty zachowa się największy akcjonariusz spółki, czyli skarb państwa. Część graczy liczy, że aby sprostać potrzebom budżetowym, skarb zdecyduje się zwiększyć pulę przeznaczoną na wypłatę dla akcjonariuszy, co powinno przełożyć się na wzrost kursu.

33% O tyle niższy w porównaniu z ceną z oferty publicznej jest kurs JSW. O tyle też ma w tym roku spaść zysk netto spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu