Trudno budować autostrady w formule PPP

Dorota Kaczyńska
24-12-2002, 00:00

Partnerstwo publiczno-prywatne może okazać się najlepszym sposobem na poprawienie stanu polskiej infrastruktury drogowej i ożywienie realizacji programu budowy autostrad.

Finansowanie budowy dróg ekspresowych i autostrad może być z powodzeniem realizowane w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego, czyli przy udziale rzeczowym i pieniężnym prywatnego kapitału krajowego i zagranicznego. Taką możliwość przewiduje ustawa o finansowaniu dróg publicznych z 1997 r.

— W ustawie o autostradach płatnych przewidziano dwa sposoby finansowania ich budowy. Pierwszy to właśnie formuła PPP, której składowym elementem jest system BOT, czyli build, operate, transfer — buduj, operuj, przekaż (państwu). W tym systemie państwo pokrywa 15 proc. kosztów inwestycji. Drugim, przewidzianym sposobem finansowania budowy w Polsce sieci szybkich dróg jest system tradycyjny, czyli finansowanie budowy ze środków publicznych — mówi Michał Socha, wiceprezes spółki PolandProperty.pl.

Na razie przedstawiciele Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad wolą ten drugi system, finansując budowę autostrad jedynie ze środków publicznych.

— Są jednak plany, aby niektóre odcinki autostrad powstały w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Do takich należy budowa autostrady A-1 z Gdańska do Torunia. Koncesja na budowę tego odcinka należy do firmy Gdańsk Transport Company, przy czym negocjacje ze spółką trwają już pięć lat. Podobnie jak w przypadku innych inwestycji, realizowanych w systemie PPP największych problemów nastręczają względy formalne. Po prostu w chwili ogłoszenia przetargu na koncesję prawo nie pozwalało na realizację autostrady w formule PPP — mówi Michał Socha.

Spółka z Gdańska domagała się od państwa pokrycia 40 proc. kosztów budowy A-1. Kolejne 40 proc. miało pochodzić z kredytów gwarantowanych przez państwo, a pozostałe 20 proc. z kapitału firmy. Koszty budowy całego odcinka szacuje się na 3,84 mld zł. Kolejną autostradą, o której się mówi, że ma zostać zrealizowana w systemie PPP, jest autostrada A-3, która ma połączyć Szczecin z przejściem granicznym w Lubawie.

Partnerstwo publiczno-prywatne jest z powodzeniem stosowane podczas budowy dróg i autostrad praktycznie na całym świecie. Powszechnie formułę tę wykorzystują kraje Europy Południowej. W Słowenii powstał projekt EBOR mający na celu zapewnienie pomocy ministerstwu transportu i komunikacji tego kraju.

— Zakres projektu obejmuje przygotowanie modelu partnerskiej współpracy sektorów prywatnego i publicznego z uwzględnieniem aspektów prawnych technicznych, ekonomicznych i finansowych. Słoweński model utrzymania dróg dzięki koncesjonowanemu, prywatnemu finansowaniu rozwija się z powodzeniem — mówi Aleksander Granowski, wiceprezes firmy WS Atkins, przewodniczący Komitetu Infrastruktury Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.

Także rumuński Krajowy Zarząd Dróg wystąpił o pomoc techniczną w zakresie wdrażania praktyk gospodarki rynkowej w budowie infrastruktury komunikacyjnej. Projekt ten, finansowany ze środków funduszu PHARE i administrowany przez EBOR, został zrealizowany w ciągu 31 miesięcy. W Polsce tymczasem ciągle inwestorzy zainteresowani formułą PPP napotykają wiele problemów.

— Do tej pory w Polsce więcej się mówi o budowie dróg w formule PPP niż w tej sprawie robi. Przyczyną jest fakt, że projekty drogowe odznaczają się bardzo długim okresem zwrotu inwestycji i olbrzymią skalą niezbędnego do zaangażowania kapitału — mówi Michał Socha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Trudno budować autostrady w formule PPP