Trudno o skuteczne lekarstwo na chorobę sierocą

Jacek Zalewski
14-09-2004, 00:00

W ostatnim czasie miałem okazję obserwować osoby z najróżniejszych środowisk, które łączy okoliczność, iż wypadły z rynku. Jeszcze uczestniczą w branżowych spotkaniach i przedsięwzięciach, ale w charakterze kibiców. Objawami ich sierocej choroby jest łaknienie każdego słowa czy gestu potwierdzającego, że ktoś jeszcze o nich pamięta. To wspólny mianownik „byłych” — modelki, która straciła linię; polityka, którego wyborcy odstawili od władzy; utalentowanej tenisistki, już tylko kibicującej koleżankom; odwołanego prezesa, któremu nawet najwyższa odprawa nie zapełni pustki.

Do refleksji o przemijaniu nastrajają porównawcze obserwacje corocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju. Oto na przykład rok temu prezes Orlenu Zbigniew Wróbel zaspał tam na ważną sesję i pusty fotel z jego nazwiskiem stanowił dowód zlekceważenia moderatora dyskusji, byłego premiera Jerzego Buzka. Za to przed przyjazdem aktualnego premiera Leszka Millera szef Orlenu trzymał wartę na krynickim deptaku, aby być pierwszym witającym. Minął rok i sytuacja się odwróciła — wiatry historii wywindowały Buzka znowu do góry, a zdmuchnęły i Wróbla, i Millera.

Powyższego przykładu oczywiście nie należy traktować jednostkowo. W polskiej biznesowo-politycznej rzeczywistości nigdy nie wiadomo, kiedy byli staną się przyszłymi, natomiast obecnych dopadnie choroba sieroca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trudno o skuteczne lekarstwo na chorobę sierocą