Trudno obwinić pełnomocnika

SYLWIA PIOTROWSKA
12-09-2013, 00:00

Przedsiębiorcy, decydując się na prowadzenie postępowań sądowych (dochodzenie swoich roszczeń), zazwyczaj korzystają z pomocy profesjonalnych pełnomocników.

Problemem, który może się pojawić w praktyce, jest wadliwe prowadzenie postępowania przez pełnomocnika, czego skutkiem jest powstanie szkody po stronie przedsiębiorcy. W takiej sytuacji rodzi się pytanie, czy pełnomocnik odpowiada za szkodę powstałą po stronie przedsiębiorcy wskutek jego błędów oraz jaki jest zakres takiej odpowiedzialności?

Umowa o zastępstwo procesowe należy do kategorii umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio, na podstawie odesłania zawartego w art. 750 Kodeksu cywilnego (k.c.), przepisy o zleceniu w zakresie nieuregulowanym przepisami dotyczącymi czynności adwokatów lub radców prawnych (ustawy Prawo o adwokaturze i Ustawy o radcach prawnych). Umowa o zastępstwo procesowe jest umową starannego działania, a nie umową rezultatu. Klient niezadowolony z wyniku postępowania nie może więc w każdej sytuacji obwiniać swojego pełnomocnika o wyrządzenie szkody. W celu skutecznego wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym wobec pełnomocnika przedsiębiorca jest zobowiązany wykazać przesłanki odpowiedzialności kontraktowej z art. 471 k.c., czyli niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, będące następstwem okoliczności, za które pełnomocnik ponosi odpowiedzialność; powstanie szkody po stronie przedsiębiorcy oraz adekwatny związek przyczynowy między niewykonaniem zobowiązania a powstaniem szkody. Zatem jeżeli szkoda klienta jest jedynie domniemana lub jeśli nie jest normalnym następstwem działania lub zaniechania pełnomocnika, nie będzie mogła stać się podstawą roszczenia odszkodowawczego.

Ustalona linia orzecznictwa Sądu Najwyższego potwierdza zasadę rygorystycznej odpowiedzialności pełnomocnika za szkody wyrządzone mocodawcy przy wykonywaniu czynności na rzecz mocodawcy. W tym kontekście warto wskazać na wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2012 r., II CSK 219/12 (Biuletyn SN 2013/2/12- 13), w którym Sąd Najwyższy po raz kolejny rozważał kwestię zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej pełnomocnika za szkody wyrządzone mocodawcy. Sąd Najwyższy w w/w wyroku stwierdził: „Adwokat i radca prawny odpowiadają za szkody wyrządzone mocodawcy wskutek własnych zaniedbań i błędów prowadzących do przegrania sprawy, której wynik byłby korzystny dla strony, gdyby pełnomocnik zachował należytą staranność, ocenianą przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru ich działalności”. Sąd Najwyższy wyjaśniał w cytowanym orzeczeniu, że nawet jeśli istniała niewykorzystana przez mocodawcę możliwość zniweczenia (zmniejszenia) szkody poniesionej przez mocodawcę na skutek wadliwego działania pełnomocnika procesowego, odpowiedzialność odszkodowawcza pełnomocnika nie jest automatycznie wyłączona.

Aby zabezpieczyć profesjonalnych pełnomocników przed koniecznością ponoszenia kosztów, ustawy zawodowe nakładają na nich obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności.

SYLWIA PIOTROWSKA

adwokat w kancelarii Baker & McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SYLWIA PIOTROWSKA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Trudno obwinić pełnomocnika