Trudny dialog w KGHM

Ewa Szczecińska
opublikowano: 22-06-2006, 00:00

Zarząd i związkowcy nie dogadali się. Spełnienie dwóch postulatów to dla związków za mało.

Choć władze giełdowego KGHM spełniły dwa z czterech postulatów Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM), nadal nie ma przełomu w negocjacjach. Przywrócenie dodatku za pracę w niedziele i święta oraz zasilenie funduszu socjalnego 50 mln zł z ubiegłorocznego zysku nie zmiękczyło związkowców. ZZPPM utrzymuje ogłoszony spór zbiorowy i domaga się wypłacenia nagród z tegorocznego zysku oraz dokapitalizowania spółek zależnych.

— Zdaniem zarządu, ten ostatni postulat nie jest przedmiotem sporu, choć nie uchyla się on od dyskusji na temat strategii wobec spółek — mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik KGHM.

Związkowcy nie są zadowoleni z wczorajszych negocjacji.

— Nie pozostaje nam nic innego, jak kontynuować przygotowania do referendum strajkowego, na którym załoga wypowie się, czy poprze strajk. Każdy nasz postulat musi być spełniony. Debaty na temat kondycji spółek nic nie dadzą. Zarząd musi zadeklarować konkretne zmiany — mówi Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM i poseł SLD

Nadal nie rozwiązano kwestii przyznania pracownikom koncernu ekstrapremii z zysku za pierwsze trzy miesiące tego roku. Prezesi dziś spotkają się w tej sprawie z przedstawicielami wszystkich organizacji związkowych KGHM. Załoga ma określić, czy przyjmie propozycję zarządu, który warunkuje przyznanie nagród zmianami w zakładowym układzie zbiorowym pracy. Dotyczą one m.in. odebrania jednego z dodatków do pensji i uzależnienia wysokości czternastej pensji od cen miedzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu