Trump przeprowadzi się na Florydę

PAP, DI
opublikowano: 01-11-2019, 11:47

Zrażony do Nowego Jorku, gdzie mimo płacenia wysokich podatków "traktowano go gorzej niż kogokolwiek", prezydent Trump postanowił przenieść się na stałe na Florydę.

Nie jest to docelowy adres Donalda Trumpa. W serii wpisów na Twitterze opublikowanych w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego na Twitterze, amerykański przywódca ujawnił, że jego wymarzonym miejscem zamieszkania byłby nadal "Biały Dom przy Pennsylvania Avenue 1600".

Donald Trump
Zobacz więcej

Donald Trump fot. Bloomberg

"Jest to miejsce, które prawdziwie pokochałem i gdzie pozostanę, miejmy nadzieję, na kolejną pięciolatkę, by czynić AMERYKĘ ZNOWU WIELKĄ" - oświadczył. Dodał, że w najbliższym okresie jego prywatna rezydencja Mar-a-Lago w Palm Beach, która jest zarazem kompleksem hotelowo-rekreacyjnym z polami do gry w golfa, będzie dla niego i jego rodziny stałym miejscem zamieszkania. "Tak będzie najlepiej dla wszystkich zainteresowanych" - dodał.

Zdaniem stacji telewizyjnej CNN przeprowadzka Trumpów na Florydę już się właściwie dokonała. W świetle dokumentów sądowych, do których dotarli m.in. dziennikarze dziennika "The New York Times", amerykański przywódca zmienił adres stałego zamieszkania pod koniec września. W ślad za nim poszła Pierwsza Dama Melania Trump, która w październiku zwróciła się do sądu z wnioskiem o wpisanie adresu klubu Mar-a-Lago w Palm Beach jako miejsca jej stałego meldunku.

"Jestem zawsze gotów pomagać Nowemu Jorkowi i jego fantastycznym mieszkańcom. W moim sercu zajmuje on specjalne miejsce" - napisał na Twitterze Trump. Zarazem jednak dał upust swemu rozgoryczeniu sposobem, w jaki został potraktowany przez przedstawicieli federalnej i stanowej elity politycznej w Nowym Jorku. "Płacę co roku miliony dolarów w ramach podatków miejskich i stanowych" - podkreślił. "Niewielu potraktowano tutaj gorzej niż mnie" – dodał.

Donald Trump jest nowojorczykiem. Urodził się w Nowym Jorku i wychował w dzielnicy Queens. Przez wiele lat głównym miejscem zamieszkania był dla niego Manhattan (Trump Tower przy Piątej Avenue), choć w niektórych dokumentach obecny prezydent USA podawał też jako miejsce zamieszkania prywatny Krajowy Klub Golfowy Trump w Bedminster w stanie New Jersey.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Telewizja CNN wyliczyła, że od czasu objęcia urzędu w styczniu 2017 r. prezydent spędził łącznie 307 dni (tj. jedną trzecią wszystkich dni roboczych i świątecznych) w swoich prywatnych posiadłościach, w tym - 239 dni w jednym ze swoich klubów golfowych.

Decyzja o przeprowadzce nie wywołała w oficjalnym Nowym Jorku smutku. Demokratyczny gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo skomentował prezydencką zapowiedź na Twitterze następującymi słowami: "Dobre zagranie. W każdym razie to nie jest tak, że @realDonaldTrump płacił tutaj podatki. "Jest teraz cały twój Florydo" – dodał.

Z kolei wywodzący się z Partii Demokratycznej burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio, doradził Trumpowi, aby "uważał na odchodnym, bo przypadkiem mogą go uderzyć drzwi, którymi trzaska".

"New York Times" twierdzi powołując się na osobę bliską prezydentowi, że przeprowadzkę spowodowały przede wszystkim względy podatkowe. Na Florydzie, w przeciwieństwie do Nowego Jorku nie płaci się podatków od dochodów.

Czarę goryczy mogły przepełnić też kłopoty sądowe Trumpa. Prezydenta rozwścieczył podobno pozew prokuratora okręgowego na Manhattanie w związku z niejasnościami dotyczącymi deklaracji podatkowych Trumpa. Nie jest jasne, w jaki sposób zmiana miejsca zamieszkania, może wpłynąć na dalsze postępowanie sądowe - zaznaczają amerykańskie media.

Sędzia federalny na początku października odrzucił wniosek Trumpa o zablokowanie decyzji o obowiązkowym przekazaniu jego zeznań podatkowych nowojorskiej ławie przysięgłych. Adwokat Trumpa odwołał się od tej decyzji. Sąd apelacyjny zarządził w związku z tym tymczasowe wstrzymanie nakazu, ale nie podważył zasadności wezwania prokuratury stanu Nowy Jork do złożenia przez Trumpa wyjaśnień.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy