Trwa dramat akcjonariuszy Bogdanki

opublikowano: 30-10-2015, 15:15

Ci, którzy nie zdołali sprzedać akcji lubelskiej kopalni w wezwaniu Enei, toną w stratach.

O 32 proc. spadł od 15 października kurs Bogdanki.  Enea poinformowała o tym, że tego dnia wielkość złożonych zapisów przekroczyła minimalny wymagany poziom (21,9 mln) i w związku z tym spełniony został warunek powodzenia transakcji, a energetyczna spółka nie będzie mieć obowiązku kupna walorów, które inwestorzy przedstawią do sprzedaży po tej dacie.

Wezwanie rozliczono w czwartek (czytaj więcej>>), a w piątek wyprzedaż walorów przyspieszyła. Kurs spadał w dwucyfrowym tempie, a obroty rosną z każdą sesją.

Enea płaciła 67,39 zł za akcję, obecnie kurs wynosi około 42,4 zł.

Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ, jeszcze przed zakończeniem wezwania mówił, że ci, którzy zostaną w akcjonariacie kopalni, nie powinni liczyć na dywidendę (spółka płaciła ją regularnie). Mogą też się spodziewać, że centrum zysków powiększonej grupy będzie spółka matka, czyli Enea. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy