Trwa wycena opcji

Marcin Goralewski
opublikowano: 23-08-2006, 00:00

580 mln EUR? A może 320 mln EUR? Elektrim z Deutsche Telekom wyceniają udziały PTC, a Vivendi już mówi, że transakcja będzie nieważna.

Elektrim prowadzi z Deutsche Telekom (DT) korespondencję procesową dotyczącą wyceny udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) wynikającej z opcji call, czyli przymusowego odkupu 48 proc. udziałów przez DT. Nie wiadomo, kiedy strony dojdą do porozumienia i jaki jest obecny stan rozmów.

Kwestia daty

— Trybunał arbitrażowy orzekł, że DT skutecznie skorzystało z opcji. Zastrzegł, że warunki transakcji zostaną jeszcze określone. Prowadzimy z Niemcami poufną korespondencję — mówi Piotr Nurowski, prezes Elektrimu.

Rozmowy dotyczą prawdopodobnie wyceny opcji. W umowie wspólników zapisano, że będzie to wartość księgowa, czyli w momencie realizacji prawa około 320-350 mln EUR.

— Problem w tym, że obecnie wartość księgowa tego pakietu sięga 560-580 mln EUR — mówi Jerzy Modrzejewski, doradca prawny Elektrimu.

Warszawska spółka liczy na wyrozumiałość trybunału i podbicie ceny. Zarząd argumentuje, że Niemcy mogą zrealizować opcję po tym, jak Elektrim nie z własnej winy złamał umowę wspólników. Chodzi o transakcję sprzed kilku lat. Elektrim przeniósł wówczas papiery PTC do Elektrimu Telekomunikacji (ET). Później większościowy pakiet ET trafił do francuskiego koncernu medialnego Vivendi. Trybunał arbitrażowy orzekł jednak, że transfer papierów PTC był nieskuteczny. Elektrim uznał więc, że to on jest właścicielem PTC. Francuzi odpowiedzieli, że wyrok trybunału ich nie dotyczy i przez dłuższy czas uniemożliwiali uznanie go na terenie Rzeczypospolitej. W ten sposób Elektrim złamał umowę, a DT skorzystało z opcji.

— Jakakolwiek transakcja pomiędzy Elektrimem a Deutsche Telekom nie będzie rodziła jakichkolwiek skutków prawnych — mówi Aleksander Kobecki, doradca ET.

Walka trwa

Kolejna odsłona sporu pomiędzy Elektrimem a Vivendi właśnie trwa. Sąd apelacyjny wstrzymał skuteczność uznania orzeczenia trybunału arbitrażowego.

— Jest to kolejna decyzja sądu, która potwierdza prawa ET do udziałów PTC. Oczekujemy szybkich zmian w rejestrze operatora —komentował decyzję sądu Philippe Houdouin, prezes Elektrimu Telekomunikacji.

— To bezprecedensowe wywieranie wpływu na polskie sądy. Orzeczenie sądu apelacyjnego uznające, że wyrok jest prawomocny, zmienić może tylko Sąd Najwyższy — mówi Piotr Nurowski.

Nie wiadomo, kiedy sprawą uznania wyroku trybunału zajmie się kolejna instancja. Zarząd Elektrimu nie po raz pierwszy powtórzył, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby porozumienie zwaśnionych stron. Ostatnio Vivendi odrzuciło propozycję sprzedaży udziałów ET za 1 mld EUR.

— Coraz mniej wierzę w możliwość ugody. Francuzi wolą konfrontację — mówi prezes Elektrimu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu