Trylogia dla Mielnika, a topór dla wójta

ANP
opublikowano: 22-03-2013, 18:40

Park Trylogia ma uczyć i bawić, ale wizja wójta oszałamia, a on sam może za nią drogo zapłacić.

Inscenizacja bitwy pod Grunwaldem czy rekonstrukcja osady Biskupin mogą wydawać się małe w porównaniu z tym, co na swoim podwórku zaplanował Adam Tobota, wójt gminy Mielnik z województwa podlaskiego. Właśnie ogłosił przetarg na wykonawcę pierwszego etapu Parku Trylogia, gdzie kosztem ponad 31 mln zł powstaną m.in. wały i majdan, domy komendanta stanicy, cieśli, skórnika, kowala, zbrojownia, kino, kotłownia i elementy małej architektury, jak studnie, pale, dyby, miejsce na ognisko czy pomost zwodzony.

Podlaski optymizm

— Chcemy stworzyć kompleks wielu obiektów, które będą nawiązywać do czasów XVII-wiecznej Rzeczypospolitej. To będzie lekcja historii i jednocześnie rozrywka. Przekazano nam już rekwizyty z filmów „Stara baśń”, „Ogniem i mieczem” oraz „Bitwy warszawskiej” — mówi wójt gminy Mielnik. Zielone światło dała też Unia Europejska, która zaoferowała 27 mln zł.

— To pomysł na rozwój turystyki gminy. Początkowo Park Trylogia miał być skromniejszy i obejmować pięć wiosek tematycznych. Okazało się, że mamy za mało hektarów na stanicę kresową, przez co przedsięwzięcie nie będzie dochodowe — mówi wójt Mielnika.

W sukurs przyszła Agencja Nieruchomości Rolnych, która bezpłatnie przekazała gminie 21 ha o wartości 860 tys. zł pod warunkiem budowy parku do 2020 r. Gmina dołożyła 19 ha. — Inwestycja przyciągnie turystów z Polski i zagranicy oraz przyczyni się do rozwoju regionu. Założyliśmy, że będzie nas odwiedzać 87 tys. osób rocznie. W takim scenariuszu wyjdziemy na zero — twierdzi wójt.

Nastawia się głównie na turystów z Białorusi i Litwy. Dla tych ostatnich to przecież kawałek naszej wspólnej historii.

Urzędowy sceptycyzm

Do wizji wójta sceptycznie podchodzi jednak Instytut Turystyki.

— Szanse na taką frekwencję są małe. Dziś największą atrakcję województwa — Puszczę Białowieską — odwiedza jedynie około 100 tys. osób rocznie. Mielnik ma jeden feler — jest strasznie daleko, a tu dojazd będzie kluczowy. Nie ma tranzytu, a do największego miasta, Białegostoku, też jest daleko. Poza tym takie przedsięwzięcie musi mieć biznesplan, odpowiedzieć sobie na pytanie, komu zabrać turystów, i wiedzieć, z czego będzie żyło — mówi Krzysztof Łopaciński z Instytutu Turystyki.

Jego zdaniem, praktyka przy obiektach turystycznych pokazuje, że zarabiać trzeba na dodatkowych usługach, a nie na samym obiekcie. Wójt Mielnika ma nadzieję, że park się rozrośnie. Kolejne etapy inwestycji mają wziąć na siebie inwestorzy.

— Cały projekt obejmuje osiem zespołów historycznych, teraz powstanie pierwszy. Jeden z przedsiębiorców już prosił mnie o 5 ha, bo chce obok zbudować osadę słowiańską. W kolejnych etapach mógłby powstać: plac ćwiczeń żołnierskich, park linowy czy zwierzyniec — wylicza wójt.

W optymistycznym scenariuszu pierwszy etap ma powstać do końca 2014 r. Na pomysł parku wójt wpadł siedem lat temu, gdy był radnym Mielnika. Z taką wizją szedł do wyborów i je wygrał. Teraz za ten sam projekt może stracić stanowisko. Przeciwnicy polityczni wójta uważają, że realizacja parku pognębi finansowo gminę i zablokuje możliwość innych inwestycji. Wójt jest przeświadczony, że to próba przejęcia kontroli nad pieniędzmi, które udało mu się zdobyć. O tym, czy straci władzę, za miesiąc zdecydują w referendum mieszkańcy.

None
None
Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane