Trzeba usiąść do stołu

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

Specjaliści gratulują Vodafone świetnego zagrania. Polscy udziałowcy mówią, że trzeba usiąść do rozmów.

Jak pisaliśmy we wczorajszym „PB”, zaostrza się spór sądowy o kupno udziałów w Polkomtelu, operatorze Plus GSM i Samych Swoich. Brytyjski Vodafone zdecydował się na wniesienie sprawy do Międzynarodowego trybunału arbitrażowego w Wiedniu.

—Nie mam wątpliwości, że sprawa ma tło polityczne. Vodafone działaniami prawnymi usiłuje zablokować skarbowi państwa możliwość uzyskania pełnej kontroli nad spółką. Chce przeczekać rządy PiS, licząc, że z następnym rządem łatwiej się dogada — uważa Piotr Woźny, radca prawny Kancelarii Prawnej Grynhoff, Woźny i Wspólnicy.

Przypomnijmy. Rząd Kazimierza Marcinkiewicza jest w sporze z Eureko i Unicredito, choć usiadł z nim do rozmów.

— Vodafone mógłby po prostu nie skorzystać z opcji kupna akcji TDC, jeżeli nie zgadza się na wyznaczoną cenę. Jego postawa świadczy, że operatorowi chodzi głównie o odwleczenie transakcji — dodaje Piotr Woźny.

Vodafone, posiadający 19,61 proc. akcji Polkomtela, nie chce utracić wpływu na spółkę. Formalnie operator kwestionuje sposób wyceny sprzedawanych przez duński TDC akcji operatora Plus GSM. Wycena na poziomie 214 EUR za akcję zadowala jednak polskich akcjonariuszy, czyli KGHM PolskaMiedź, PKN Orlen, Polskie Sieci Elektroenergetyczne i Węglokoks. Złożyli oni ofertę kupna akcji od TDC, z pełną świadomością, że mogą się uwikłać w długotrwały konflikt, podobny do sporu o udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC).

— W tym wypadku mamy do czynienia z dużo prostszą sprawą niż w sporze o PTC. Wyrok trybunału powinien definitywnie zakończyć sprawę. Jeżeli polscy akcjonariusze będą reprezentować wspólne stanowisko, proces może się zakończyć stosunkowo szybko — mówi Piotr Woźny.

Wydaje się, że jest duża szansa na jednolite stanowisko strony polskiej, przynajmniej na poziomie oficjalnych deklaracji.

— Jest porozumienie akcjonariuszy dotyczące odkupu akcji, zawierające klauzulę dającą możliwość zawieszenia transakcji do 2009 r. Trzymamy się zapisów porozumienia — mówi Dawid Piekarz, rzecznik PKN Orlen.

Polscy akcjonariusze mają też nadzieję na porozumienie z Vodafone.

— Proces będzie trwał bardzo długo, jeśli będziemy chcieli biernie czekać na rozstrzygnięcie sądowe. Sądzę jednak, że usiądziemy do rozmów, by znaleźć wyjście z tej sytuacji. Jeśli tak się stanie, wniosek z trybunału można będzie w każdej chwili wycofać — mówi Maksymilian Bylicki, wiceprezes KGHM.

Zdaniem Jacka Walczykowskiego, przez wiele lat związanego z Elektrimem uwikłanym w spór o PTC, krok Vodafone to strzał w dziesiątkę.

— Tego typu wniosek to świetny element taktyki negocjacyjnej, wielokrotnie stosowany przez Vivendi w sporze o PTC. Zdziwiłbym się, gdyby Vodafone nie wniósł sprawy do międzynarodowego arbitrażu — mówi Jacek Walczykowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy