Trzeba uwzględnić wymiar społeczny

JACEK GOCZEWSKI
opublikowano: 27-02-2014, 00:00

W związku z przywoływaniem spółki akcyjnej Comp w artykułach „PB” („Resort sprawiedliwości z prawem na bakier” oraz „Groźba wielkiego ściągania kajdanek”) na temat systemu dozoru elektronicznego skazanych (SDE) — jako dotychczasowy jego wykonawca chcemy wskazać, że Polska jest jednym z prekursorów i potentatów w wykorzystaniu tej formy dozoru. Omawiane rozwiązanie, wdrożone w naszym kraju w 2009 r., jest obecnie drugim co do wielkości systemem w Europie. Przez cztery i pół roku funkcjonowania karę w SDE odbyło blisko 25 tys. skazanych. Forma dozoru elektronicznego z jednej strony pozwala osobom odbywającym karę na kontynuację aktywności zawodowej, utrzymanie kontaktu z bliskimi, z drugiej przyczynia się do oszczędności państwa (osoba monitorowana w SDE kosztuje podatników pięciokrotnie mniej niż osadzona w zakładzie karnym) oraz pozwala uniknąć przeludnienia aresztów i zakładów karnych, a tym samym płacenia wysokich kar i odszkodowań.

Podzielamy niepokój redakcji wyrażony w artykule z 25 lutego, dotyczący postępowania przetargowego. Istnieje bardzo duże ryzyko, że we wrześniu br. na co najmniej kilka tygodni trzeba będzie udzielić przerwy w odbywaniu kary około 5 tys. skazanym, objętych dotychczas systemem SDE. Prawdopodobnie do tego czasu nie uda się uruchomić nowego rozwiązania technicznego, a dotychczas eksploatowany — działający bezawaryjnie — system zostanie wyłączony w związku z upływającym terminem, na jaki kontrakt został zawarty w 2009 r. Niepokój potęguje również fakt złożenia w toczącym się postępowaniu dwóch ofert z rażąco niskimi cenami, które z dużym prawdopodobieństwem nie spełnią restrykcyjnych wymogów określonych w przepisach wykonawczych ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego oraz innych wymagań określonych w specyfikacji przetargowej. Te niedostatki będzie można zweryfikować najwcześniej za kilka miesięcy — dopiero na etapie testów akceptacyjnych systemu — kiedy potencjalne odrzucenie przez komisję odbiorczą rozwiązania niespełniającego ustawowych wymagań będzie skutkowało już wielomiesięczną przerwą w odbyciu kary kilku tysięcy skazanych (…).

Możemy z dużym prawdopodobieństwem przewidywać, że nowy wykonawca, niemający żadnych doświadczeń, nie będzie w stanie sprostać odpowiedzialnemu zadaniu. Może to narazić ideę dozoru elektronicznego skazanych na kompromitację, zmieniając dotychczasowy spektakularny sukces w porażkę. Formalnie gwarancją wykonania SDE są wielomilionowe kary za opóźnienia lub odstąpienie od umowy. Jednak w tym wypadku społeczny wymiar organizowanego przetargu powinien być dla Ministerstwa Sprawiedliwości kryterium nadrzędnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK GOCZEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu