Trzeba wysłuchać obu stron

DOROTA WOLICKA
13-12-2011, 00:00

KOMENTARZ

Drobni przedsiębiorcy od kilku lat są bezwzględnie wykluczani przez ZUS z ubezpieczeń społecznych od dodatkowego zatrudnienia pod pretekstem „zbyt niskiej składki”, którą za nich odprowadzał pracodawca, przy uzasadnieniu Zakładu, że czyni to z dbałości o ich przyszłe świadczenia, dla dobra sfery publicznej i zasad współżycia społecznego. Konsekwencją pozbawiania przedsiębiorców ubezpieczeń z innych tytułów niż DG jest naliczanie składek od działalności gospodarczej za ponad 10 lat wstecz wraz z wysokimi odsetkami, sięgającymi nawet 100 tys. złotych. Problem ten dotyczy również przedsiębiorców, którzy okresowo zawieszali działalność gospodarczą.

Przedsiębiorcy, „sól polskiej gospodarki”, z nagła obarczani wielotysięcznymi, dodatkowymi zobowiązaniami; przy zadeklarowanym wsparciu szeregu organizacji i instytucji walczą o uznanie ich praw nabytych w dobrej wierze i niełamania maksymy „Lex prospicit, non respicit” (prawo dotyczy rzeczy przyszłych, nie działając wstecz). Sprawą zainteresował się jeszcze w październiku sam premier RP Donald Tusk, który w myśl maksymy „Audiatur et altera pars” (niech będzie wysłuchana i druga strona) — zaprosił przedstawicieli poszkodowanych przedsiębiorców na spotkanie w KPRM.

Pan premier zadeklarował przedsiębiorcom rozwiązanie ich problemu do końca grudnia 2011 r. i dalsze poprowadzenie sprawy przekazał panu ministrowi Michałowi Boniemu, powołując jednocześnie specjalny zespół, z którym przedstawiciele przedsiębiorców spotkali się jeszcze kilkakrotnie. Podczas ostatniego spotkania przedsiębiorcom przekazano na piśmie „Mechanizm dotyczący umorzenia należności w stosunku do osób prowadzących pozarolniczą działalność”, wyznaczając termin ustosunkowania się do jego treści i przekazania uwag do 02.11.2011 r.

Przedsiębiorcy wspierani fachową wiedzą prawników ZPP merytoryczne uwagi na piśmie w wyznaczonym terminie przekazali i od tej pory oczekują na dalszy bieg sprawy. Ze zrozumieniem przyjmują konstytuowanie się rządu oraz parlamentu i jego organów, a także fakt nominowania pana Michała Boniego na ministra administracji i cyfryzacji dotychczas odpowiedzialnego za tok ich sprawy. Z uwagi jednak na upływ czasu, w którym są nękani przez komorników i ZUS, oraz brak dalszych kontaktów i ciszę wokół tematu, czują się niepewnie co do chęci dotrzymania przyobiecanego przez samego premiera RP terminu realizacji prac i dalszego toku postępowania rządu i parlamentu w ich temacie.

Dotychczasowe działania oraz zakres „Mechanizmu umorzeń należności” potwierdziły wolę i chęć premiera RP oraz jego rządu rozwiązania problemu przedsiębiorców w sposób dla nich pozytywny. Uznając obecne milczenie rządu i odpowiedzialnego z jego ramienia ministra Michała Boniego za dobry znak, przedsiębiorcy przyjmują, że świadczy to o fakcie kontynuowania dalszych prac już w Sejmie dla ich legislacyjnego unormowania.

Przedsiębiorcy oczekują (choć ze zniecierpliwieniem) rychłego zmaterializowania konkluzji spotkania pana premiera i prac zespołu pod przewodnictwem ministra Michała Boniego w formie ustawy umarzającej naliczane należności, co pozwoliłoby na definitywne rozwiązanie problemu poszkodowanych przez ZUS przedsiębiorców i ich powrót do normalnego funkcjonowania.

DOROTA WOLICKA

dyrektor Biura Interwencji ZPP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DOROTA WOLICKA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Trzeba wysłuchać obu stron