Trzeba zasypać dziury na A2

KAP
31-03-2009, 00:00

Dziś rząd ma zdecydować skąd weźmie 5 mld zł na trasę Stryków-Konotopa. Nie ma też pieniędzy na odcinek Nowy Tomyśl-Świecko.

Dziś rząd ma zdecydować skąd weźmie 5 mld zł na trasę Stryków-Konotopa. Nie ma też pieniędzy na odcinek Nowy Tomyśl-Świecko.

Do września Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) chce wybrać firmy, które zaprojektują i zbudują autostradę A2 Stryków–Konotopa. Najpierw jednak musi znaleźć 5 mld zł na sfinansowanie inwestycji. Dziś pomysły, skąd wziąć kasę, ma ocenić Rada Ministrów.

— Chcielibyśmy niemal całą inwestycję sfinansować z kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) — powiedziano nam w GDDKiA.

Ale to mało realne.

— Bank co do zasady finansuje do 50 proc. inwestycji. Trudno przewidzieć dalszą politykę kredytową, ale sfinansowanie projektu w całości nie wchodzi w grę. Nie znam przypadku, by kiedykolwiek tak się stało — mówi Marta Gajęcka, wiceprezes EBI.

Wygląda na to, że EBI może udzielić 2,5-3 mld zł kredytu na A2. Skąd wziąć resztę? W grę wchodzi emisja obligacji przez Bank Gospodarstwa Krajowego albo pieniądze unijne. Tyle że — jak dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego — aby skorzystać z unijnych funduszy na A2, trzeba zabrać je z innej inwestycji. Takiego rozwiązania drogowa dyrekcja woli uniknąć, ale może nie mieć wyjścia.

Drogowa dyrekcja i resort infrastruktury mają problem nie tylko na centralnym odcinku A2. Niełatwo jest też na innym fragmencie A2 od Nowego Tomyśla do Świecka, którego budżet to 1,6-1,7 mld EUR. Dziś mija termin, w którym Autostrada Wielkopolska (AW), koncesjonariusz trasy miała zdobyć finansowanie. I nie zdobyła, choć jeszcze niedawno Andrzej Patalas, szef AW, spodziewał się wstępnej decyzji kredytowej EBI.

— Spodziewamy się, że sprawą akceptacji finansowania dla naszej inwestycji komitet kredytowy EBI zajmie się w połowie kwietnia — uważa Zofia Kwiatkowska, rzecznik AW.

Po decyzji EBI wielkopolska spółka musi jeszcze porozumieć się z bankami komercyjnymi. Dlatego też resort infrastruktury pewnie przesunie jej termin na zdobycie pieniędzy do czerwca. Zresztą nawet gdyby firmie wcześniej udało się spiąć finansowanie, to i tak nie zacznie budowy, bo musi jeszcze przeprowadzić powtórną analizę wpływu inwestycji na środowisko. Mimo opóźnień ze startem, Andrzej Patalas deklaruje, że autostrada będzie gotowa przez EURO 2012.

13

mld zł Tyle mogą kosztować inwestycje w dwa odcinki A2 Nowy Tomyśl–Świecko i Stryków–Konotopa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Trzeba zasypać dziury na A2