Trzeba zmienić ustawę, żeby ścigać nadużycia

DTK
03-10-2008, 00:00

W sensie prawnokarnym nie można mówić o złamaniu prawa przez Fundację Rozwoju. Natomiast naruszono przepisy, na co rzeczywiście — jak pisał "PB" — wprost wskazują opinie biegłych rewidentów. Nie mogą być one jednak podstawą do dalszych rozliczeń. Urząd skarbowy bowiem nie dopatruje się złamania prawa i zatwierdzając roczne rozliczenia podatkowe fundacji, nie zgłaszał zatrzeżeń.

Ta patologiczna sprawa jest następstwem wadliwej ustawy o fundacjach. Zaczęliśmy już prace nad jej nowelizacją. Chcemy wprowadzić zakaz tworzenia fundacji przez partie polityczne. Same fundacje nie powinny natomiast mieć prawa do prowadzenia działalności gospodarczej. Od tego są spółki. Fundacje nie mogą z nimi rywalizować i jednocześnie posiadać przywilejów.

Trzeba też uporządkować kwestię nadzoru nad fundacjami. Ktoś musi wreszcie zacząć kontrolować, czy przesyłają one sprawozdania z działalności i jaka jest ich treść. Najprawdopodobniej trzeba będzie powołać jakieś ciało, które się tym zajmie. Może to być np. departament czy wydział w resorcie sprawiedliwości. Sprawozdania z działalności fundacji powinny być też jawne i udostępniane w internecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DTK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trzeba zmienić ustawę, żeby ścigać nadużycia