Trzęsienia ziemi na rynku złotego nie będzie

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 08-09-2009, 00:00

Ci, którzy liczyli na rajd w górę par EUR/PLN i USD/PLN, w poniedziałkowy poranek mogli czuć się rozczarowani. Złoty stracił do euro zaledwie 2 grosze, a notowania pary EUR/PLN ciągle są w okolicach tegorocznych minimów. Rentowność na rynku obligacji wzrosła po kilka punktów bazowych, podobnie jak premia na rynku CDS, oddając spokojną reakcję inwestorów. Nie boją się wysokiego deficytu?

Nie należy przeceniać roli krajowych danych. Wynika to z charakteru tego rynku, zdominowanego przez kapitał spekulacyjny wrażliwy bardziej na globalną koniunkturę. W rezultacie notowania polskiej waluty zmieniają się raczej pod wpływem zmian na EUR/USD, USD/JPY czy indeksów. Krajowe informacje mogą mieć znaczący wpływ, gdy są naprawdę wyjątkowe. Czy ogłoszenie wzrostu deficytu o 25 mld PLN taką informacją nie jest? Nie do końca. Rynek nie wierzył w utrzymanie deficytu. Po drugie, wpływ na rynek mogłoby mieć przeświadczenie, iż będą problemy ze sfinansowaniem wzrostu potrzeb pożyczkowych. Wiosną z pewnością tak by było, obecnie kapitał jest już łatwiej dostępny. Przedstawienie wcześniej przez rząd ambitnych planów prywatyzacyjnych było swoistą ucieczką do przodu w tym temacie.

Zakładając, iż rząd nie będzie miał problemów z finansowaniem deficytu, informacja o jego rozmiarze będzie jednym z elementów tła dla złotego. Oznacza to, że jego kurs nadal będ zależeć od globalnej koniunktury i nastawienia do rynków wschodzących. Trzeba jednak zauważyć, że polska waluta może stracić szarfę prymusa. Przypomnijmy, że po tym jak zmalały obawy o wpływ opcji walutowych, a na rachunku obrotów bieżących zaczęły pojawiać się nadwyżki, złoty stał się hitem wakacji. Inwestorzy dostrzegli, że jest niedowartościowany w relacji do takich walut jak brazylijski real, czy choćby węgierski forint. Teraz może się to zmienić i rynek lidera poszuka sobie gdzie indziej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu