Trzy nogi z podpórką

Jacek Zalewski
20-04-2006, 00:00

Do mozolnego budowania większościowej koalicji rządowej pasuje jak ulał sztandarowe hasło ideologiczne z „Folwarku zwierzęcego”: „Cztery nogi: dobrze, dwie nogi: źle!”. Może nie tyle „źle”, ile „za mało” — Prawo i Sprawiedliwość z Samoobroną wciąż posiadają tylko 211 mandatów. Noga Polskiego Stronnictwa Ludowego ma wartość 25 posłów i daje już większość wystarczającą (do 236 głosów można jeszcze doliczyć kilku posłów niezrzeszonych, którym opłaca się trzymać z władzą). Ale prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu śni się trwały powrót do potężnej większości 272 głosów, oddanych 10 listopada 2005 r. za wotum zaufania dla rządu. Wczoraj Liga Polskich Rodzin toczyła wewnętrzne starcie przez wiele godzin, ale bez rozstrzygnięcia — PiS nadal może z jej strony liczyć nie na czwartą nogę, lecz tylko na chwiejną podpórkę.

Konstrukcyjnie nie jest ona potrzebna, wszak stół na trzech nogach to najbardziej stabilny mebel — nigdy się nie chwieje, bo trzy punkty wyznaczają płaszczyznę. Problem jedynie w tym, że stabilnie może znaczyć... krzywo. Obiektywnie to największy problem koalicji — z jednej strony PiS ma niemal trzy razy więcej posłów niż Samoobrona i aż sześć razy więcej niż PSL, z drugiej natomiast — harde „przystawki” żądają od „dania głównego” ułożenia stosunków niczym w Unii Europejskiej, gdzie w kluczowych sprawach głos Niemiec i Malty waży tyle samo.

Skoro już jesteśmy przy liczbach, to trudno nie zauważyć, że na pierwszy plan koalicji zaczyna wychodzić wątek, przed którym jej budowniczowie dotychczas wstydliwie uciekali, ba, wręcz się przed nim wzdragali — mianowicie stołki! W obecnym rządzie zasiada, nie licząc premiera, 17 konstytucyjnych ministrów (w tym nadzorca służb specjalnych). Partyjnego zapotrzebowania wszystkich wspólników nie zaspokoi się tylko uwolnieniem kilku tek — aż się prosi... stworzenie nowych. Technicznie to proste, bo wystarczy rozporządzeniem rozsypać i na nowo pogrupować działy administracji rządowej — a wszystko w ramach Tańszego Państwa.

W przywołanym na początku „Folwarku” hasło przewodnie zostało z czasem poprawione na wersję: „Cztery nogi: dobrze, dwie nogi: lepiej!”. Mimo wszystkich jej ułomności — sejmowa arytmetyka taką przemianę jednak wyklucza...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trzy nogi z podpórką